Niestety - po wymianie + resecie kompa. (czyli zdjęciu klemy akumulatora na jakiś czas) lampka Check engine zapala się (po jakichś 2-3 km jazdy) a samochód nadal muli i szarpie. Świece, olej wymieniane, filtry oczywiście też. Macie jakieś pomysły gdzie dalej szukać usterki?
Będę wdzięczny za sugestie.
ps. jak kupowałem Toyote to czytałem dużo o ich niezawodności, a po przejechaniu 4 tysięcy kilometrów takie rozczarowanie ;-(
