No i wróciłem lżejszy o 100PLN z warsztatu (białowieska - szczecin)
padł przekaźnik, niestety w "ichniejszym" sklepie był drogi 68,- (na szarotki 50,-)
Nawet chciałem kupić przekaźnik i zamontować sam - tylko jakby to nie było to - to i tak bym musiał jechać,
Co do bezpieczników - od tego zacząłem sprawdzanie....
Przekaźnik lekko cykał ale kontrolka się nie zapalała. Po włożeniu nowego działa ok - no powiedzmy ok - bo w espero ogrzewanie tylnej szyby jest dalekie od ok
Po wszystkim żałuję, że nie zaryzykowałem 50 PLN

na przekaźnik - wymiana to banał a tak za sprawdzenie u elektryka zapłaciłem no i przekaźnik mieli droższy
pozdrawiam i dziękuję wszystkim za posty
Paweł
P.S.
chciałem zabrać przekaźnik ale mechanik mówił: "że jeszcze go sobie rozbierze" czyli pewnie go jakoś zreanimuje i popchnie dalej - nie chciało mi się z nim droczyć
Acha - ogrzewanie lusterek i kontrolka też nie działała.
[ wiadomość edytowana przez: pawroy dnia 2009-01-21 19:41:30 ]