Cytat:
|
2009-10-28 14:14:37, Robert_S pisze:
ja wymieniałem całe bebechy wentylacji bez ściągania deski. Da się, choć nie jest to łatwe. Zajęło mi to dwa dni - trzeba było rozebrać całą konsolę środkową, tunel i schowek między fotelami, odkręcić śruby mocujące zespół wentylacji do grodzi, odkręcić śruby trzymające deskę po prawej stronie i jakoś udaje się manewrując i klnąc wydobyć całą czarną puchę. Co do samej nagrzewnicy - ma ona metalowe króćce wychodzące bezpośrednio do komory silnika, więc raczej nie po stronie wadliwego montażu upatrywałbym przyczyn wycieku
|
|
No i po robocie.
Właśnie tak to zrobiłem - rozmontowałem po kolei: schowek nad tunelem środkowym, obudowę gałki biegów, zdjąłem panel nawiewu, dalej szły trzy plastiki osłonowe i sama osłona nagrzewnicy (udało mi się ją nawet ułamać ale tylko kawałeczek więc nic się w sumie nie stało

.
Jest jeden problem z mega upierdliwą strasznie głęboką śrubą osłony jedną nad nagrzewnicą, montując to dziadostwo spowrotem ni chu chu nie byłem w stanie jej wkręcić (ta z blaszką), co zastąpiłem podklejeniem osłony na czarnym silikonie (ważne żeby nie drgała i tyle). Wszystko poskładane i furga, choć samochod jeszcze stoi bo wymieniają rozrząd (w zasadzie robiłem to u kolegów na warsztacie podczas jego wymiany więc za fuchę związaną z nagrzewnicą mnie nie skasowali).
Jutro odbieram furę bo jest problem z ustawieniem napinacza paska rozrządu i jego "łapka sprężynkowa" strasznie bije (chyba za słabo naciągnięty pasek).
W sumie nie ma z tym tak dużo roboty jak mogłoby się wydawać, ale te sku$#$*ńskie osłony wyciągnąć a później jeszcze włożyć spowrotem (szczególnie tą pierwszą górną na zatrzaski) to naprawdę można się nakląć i namordować...