Przy okazji dźwignie od wycieraczek nie pracują w mokrym tylko pod maską.
Chłodnica jest starego typu i jakby co można ją zalutować. Są też przekaźniki pod maską, a bezpieczniki koło schowka i nie trzeba się gimnastykować jak się chce cokolwiek zmienić. Auto ma piękne kanapowe wygodne fotele, dostałem też do nich futrzaki.
A oto parę fotek mojego Wspaniałego Nowego Nabytku:
Zdjęcie poniżej jest już historycznym ponieważ auto otrzymało dziś inne lampy (są na ostatniej fotce).
W chwili obecnej jestem w trakcie zmiany paska rozrządu na nowy, czeka mnie też wymiana opon na zimowe, ale przede wszystkim wietrzę auto po zawieszkach zapachowych. (Znalazłem ich 4 sztuki i mam nadzieję, że to już wszystkie. ). Póki co pachnie nie jak samochód tylko jak sklep z proszkami do prania.
[ wiadomość edytowana przez: Koot dnia 2007-12-29 19:48:03 ]




- teraz czas na metodę młotkową.










