[405] Olej mi wcina

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Faktem jest ze teraz samochodu uzywa glownie moj brat ktory ma prawko jakies 3mce i jezdzi z dziewczyna po jakich okolicach lesno-bagiennych bo zanajduje dziwne rzeczy jak szyszki, galezie w czesci silnikowej - moze zaryl gdzies miska olejowa czy czyms innym. Ostatnio mialem problem z kontrolkami podociskalem kabelki i dziala juz dobrze. Ulamala mi sie rura od lejka oleju i tez to zrobilem - w miedzyczasie zobaczylem ze brakuje mi okolo 1,2l oleju !!! dolalem po gorna kreske bagnetu. Nie jezdzilem 4 dni samochodem wsiadam po przerwie i cos mi tu nie pasuje - silnik chodzi troche jak traktor w sensie dzwieku tylko ciszej, drgania od silnika sa wyczuwalne na kierownicy i innych elementach kabiny - czy na luzie czy podczas jazdy - taka twarda praca silnika, olej jest juz na minimum !! a przejechane bylo jakie 600km - miska olejowa jest ufajdana, ale byla zawsze, cos tam z pokrywy zaworow wycieka kolo rozdzielacza zaplonu, ale to raczej krople - to moga byc ubytki oleju, ale nie tak duze ... ale nie wiem skad ten 'traktor' czy mozliwe jest ze to cos z uszczelniaczami zaworow nie tak ?, olej sie dostaje do mieszanki i stad ta dziwna praca ? Moze ktos mial cos takiego ? Help !

Pawel
  
 
a kopci?
a sprzeglo sie czasem nie slizga?

ilosc wyciekow latwo sprawdzic-podloz na noc pod silnik jakies gumoleum i zobaczysz, ile i skad kapie.
  
 
oki, dzwonilem do brackiego bo pojechal i mowi ze z rury na pewno nie kopci, sprzeglo tez na bank sie nie slizga. No to znaczy ze nie pali oleju. w nocy podloze cos pod samochod - jak sie wczesniej kladlem to widzialem ze dosc duza czesc podwozia z prawej trony ok paska rozrzadu jest ufajdana olejem - jutro sprawdze czy to czasem nie wina zimeringu na walku rozrzadu od strony kola zebatego.

Poraz kolejny dzieki Ci Adasco za cenne rady.

Pawel
  
 
Cytat:
czy to czasem nie wina zimeringu na walku rozrzadu od strony kola zebatego.


calkiem mozliwe.
obejrzyj tez okolice odmy (lubi pekac), zobacz tez, czy nie wybija bagnetem. Wyciek spod miski tez potrafi byc duzy.
aha, warto (ale to juz jutro) celem dokladniejszego zlokalizowania wycieku, wytrzec spod silnika, umyc - wtedy zobaczyc, skad daje...

a jaki masz olej? nie za rzadki?
ja juz np. nie zaryzykowalem fullsyntetyku, jezdze na semi. i nie musze dolewac


[ wiadomość edytowana przez: adasco dnia 2005-06-07 21:47:11 ]
  
 
Jezdze na mineralnym Lotosie. Wlasnie szukalem czegos do umycia silnika i chyba najlepiej bedzie ropa - no to mam na jutro zabawe

Pawel
  
 
Mi się wydaje, że brat wjechał w jakiegoś pniaka w lesie itp i mogł się zruszyć korek wylewu oleju. A to że chodzi jak traktor to może być coś zgięte, coś co zaczepia o silnik (jakaś blacha, może belka tam gdzieś jest w pobliżu niewiem bo nieznam tego modelu). Możliwe też że jest zgięta rura wydechowa i zaczepia o podłogę.
  
 
albo wydech po prostu dziurawy, nieszczelny....
  
 
Osluchalem go jeszcze wieczorem przed podlazeniem kartonu w celu lokalizacji wycieku - i faktycznie - ten traktor zalagl sie prawdopodobnie gdzies w wydechu ... przy okazji zauwazylem ze bracki w cos przywalil przoddem bo ramka od rejestracji jest polamana a pajac jeden sam nic nie powie trzeba go za jezor ciagnac. Korek od spustu oleju jest raczej ok - miska jest zafajdana na calej dlugosci. Przypatrzylem sie tez pokrywie zaworow ... po jezdzie bylo tam widac raczej swiezy olej kolo rozdzielacza zaplonu - kupie silikon high-temp i pouszczelniam - oczywiscie najpierw sciagne calosc.

Pawel
  
 
No i oczywiscie rano dyskusja z bracholem
  
 
zasilikonowalem pokrywe i uszczelke - zobaczymy - test z podkladaniem pod silnik - przyniosl efekt w postaci kropelki pod paskiem rozrzadu - sciagnalem oslone od paska rozrzadu ale bylo tam wzorowo sucho natomiast pojawila sie mala kaluza na glowicy w okolicy pierwszego gara - mozliwe ze ucieka gdzies spod pompy paliwa. Co ciekawsze - chyba zlokalizlowalem 'traktor' - jak podnosilem pokrywe zaworow to sciagna sie kapturek z pierwszej swiecy - byl calkowicie luzny ! - sprawdzilem z innymi i ku mojemu zdziwieniu nie ma bylo w nim tulejki ktora sie nasadza na koncowke swiecy (nie chodzi mi o koncowke na gwincie swiecy tylko o ta w ktora ta koncowka wchodzi) !!! - musze kupic kabel i zobacze czy to bylo to. Dziwne, czyzby ten gamon cos tam grzebal ? niech tylko wstanie

Pawel
  
 
no moze leciec od strony rozrzadu.
a miska?
aha, w wydechu to moze byc tak, ze tlumik z wierzchu masz miodzio, a w srodku wszystko sie rozlecialo->taka mala wskazowka.
Ja bym wjechal na kanal, kazal komus gazowac, a samemu sluchal wydechu po kolei i szukal tez na nim sladow nieszczelnosci, takich przykopcen.
Przyda sie tez male lusterko do ogladania od gory.
  
 
Właśnie - miska - może spod uszczelki leje.
A z tym "traktorem" to może być tak jak mówisz, spadł przewód ze świecy i nie palił jeden cylinder.
  
 
a nastepnym razem pamietaj stare dobre przysłowie,ze zony i samochodu sie nie pożycza

zeby mi ktos tak auto załatwił,to bym z miejsca wpierd.... spuścił

co do technikaliów,powyzej masz juz tyle porad,ze nie będę się rozpisywał

pzdr
  
 
Silnik juz nie drga taj mocno jak wczesniej - pewnie ten kabel od swiecy - traktor jest nadal - musze gdzies kanal dorwac. Miske umyje i poobserwuje. dziwnie zasyfiona byla pompa paliwa od dolu ma takie 2 malutkie dziurki ktore byly zabrudzone olejem - uszczelnilem polaczenie z miedzy kadlubem a pompa paliwa -zobaczy czy cos da - testowanie troche potrwa. Dobra wiadomosc - brachol jutro wyplywa na 6mcy

Dziekuje Wam za pomoc - jak dorwe kanal to napisze co z wydechem i miska olejowa.

Pawel
  
 
Tych otworków w pompie paliwa NIE ZATYKAJ bo to jest odpowietrzenie membrany. Jak zatkasz to może ci nie pompować paliwa w odpowiedniej ilości szczególnie na wyższych obrotach gdzie jest większe zapotrzebowanie.
  
 
nie zatykam, ale dzis stwierdazm ze nimi wlasnie pluje olejem ! wczoraj jak silikonowalem to wszystko wyczyscilem a dzis widze znow uwalone i pelno kropelek na okolo pompy paliwa - shit znow koszty.
  
 
bracki wykopany do Kairu - ide do mechanika sprawdzic tlumiki ... poszedlem