APEL !!!

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Szanowni Państwo, Zawodniczki i Zawodnicy, Wielbiciele Sportu Samochodowego w Polsce, zwracam się do Was z ogromną prośbą i apelem. Nasz kolega Maciek Lubiak został oskarżony przez prokuraturę o spowodowanie wypadku na OS-ie zeszłorocznego Rajdu Krakowskiego, wskutek czego zginął jego pilot Bartek Sitek. Zarzuty wobec Maćka są tak bezsensowne i irytujące, że aż trudno w to uwierzyć. W uzasadnieniu podano niedostosowanie prędkości do rzeźby nawierzchni. Jest to bez sensu, jeśli mowa o rajdzie, w którym kierowca walczy o każdą sekundę!
Cała sprawa zaczęła się od tego, że ojciec tragicznie zmarłego Bartka założył sprawę przeciwko pogotowiu ratunkowemu. Sprawa została umorzona w dość niejasnych okolicznościach. Dwa tygodnie później Maciek Lubiak został wezwany do prokuratury na odczytanie aktu oskarżenia… Oględzin zniszczonego samochodu dokonał rzeczoznawca, który zajmuje się na co dzień wypadkami w ruchu drogowym, a prawdziwą rajdówkę widział z bliska chyba pierwszy raz w życiu.

W związku z tą sytuacją zbieramy podpisy pod listem otwartym do prokuratury w sprawie Maćka. Każdy kto chce pomóc Maćkowi proszony jest o przesłanie swoich danych (imię, nazwisko, miasto) na e-mail: motofundacja@interia.pl

Sprawa jest bardzo pilna tak więc proszę o składanie podpisów jak najszybciej. Jeśli możecie przekażcie ten apel do wszystkich swoich znajomych zawodników i kibiców.

List otwarty o którym mowa będę miał lada dzień i jak najszybciej umieszczę w tym wątku.
Proszę od siebie o szybką reakcję, bo jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli na rajdach ograniczenia prędkości. Brzmi śmiesznie, ale śmieszne wcale nie jest!

Z góry dziekuję i liczę na Was,

Jarek Olak & Paweł Wyszyński
Automobilklub Polski

Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy wyślą swoje dane, jak również dla pana Jarka Olaka za ogromne zaangażowanie włożone w tą akcję!
  
 
Polska jest krajem w ktorym rzadza sami zlodzieje i debile. Wspolczuje kierowcy tego samochodu, bo przez niekompetencje kogos ma on przesrane
  
 
Podawali to jakis czas temu w telewizji, to jest polska paranoja!! niedostosowanie predkosci w rajdzie!! boze kto to wymyslil!! tak samo jak kierowca i pilot bierze na siebie odpowiedzialnosc wsiadajac do rajdowki!!
  
 
ja wysłałem też

współczuje kierowcy niedość że spowodował tragedie (nieświadomie) to jeszcze będą go ścigać po sądach i obwiniać go za całe zło. Sport rajdowy jest niebezpieczny i załogi zdaja sobie sporawe z ryzyka ale i organizator musi zapewnic odpowiedni standart bezpieczeństwa. Przecież niedawno obchodziliśmy 10 rocznice śmierci M Bublewicza.
To co teraz napisze oburzy wielu ale wina za wypadek jest przeważnie po stronie kierowcy który zawsze stara się jechać jak najszybciej z minimalnym marginesem błedu (i to mnie w tym sporcie pociąga) więc i wypadki sa na swietle dziennym.
Pozostaje jednak pytanie kiedy za smierć kogokolwiek z załogi odpowiada kierowca a kiedy organizaator
I na tym pytaniu zakończe mój przydługi popis filozoficzny. przepraszamza jego długość ale musiałem się podzielić z wszystkimi moimi przemysleniami

Niemiał człowiek problemu kupił POLONEZA

[ wiadomość edytowana przez: bodziot dnia 2003-03-06 00:11:29 ]
  
 
Wypadek zawsze jest po stronie kierowcy, bo to on prowadzi i on decyduje jak jechać, ale jeśli ma jechac bezpiecznie to niech jedzie sobie jak dziadek w niedzielę na mszę, a nie na rajd. Tu się ścigają samochody!
To co napisałeś nie jest do końca prawdą. Sprawa wg mnie powinna tak wyglądać, że zawodnik stawając na starcie podpisuje odpowiednie papiery o tym że jest świadomy ryzyka i w razie czegoś nie będzie rościł żadnych pretensji do całego świata. Kierowca + pilot sami podjemują tą decyzję i tylko oni za to odpowiadają. Jeżeli się rozwalą to ich problem.
Inną sprawą jest odpowiednie zabezpieczenie trasy przez organizatora.
  
 
Zaraz zaraz, duża część odpowiedzialności spada na organizatora i służby porządkowe. To oni muszą w odpowiednich miejscach wyznaczyć trybuny dla kibiców, ale takze podczas wyscigu kontrolowac czy "ciekawscy" nie stoją w miejscach najbardziej niebezpiecznych (zakrętach). Smieszy mnie najbardziej głupota samych widzów. Wiele razy podczas relacji z rajdu widziałem nadjezdzający samochód i grupki widzów przebiegających z jednej strony na drugą. Kiedys nawet Hołek mówił że podczas OSu mial problemy z widocznoscia i kierowal sie na tam gdzie ludzie bo tam jest tor.
Dla mnie bzdurą jest oskarżanie kierowcy za śmierć pilota. Obaj mają zaufanie do siebie i wiedzą w co się pakują. To nie jest już zabawa, każdy tu jest dorosły. Jestem pewien ze pilot który poniósł śmierć nigdy nie oskarżyłby własnego kierowcy. Dziwi mnie że sprawa z pogotowiem ratunkowym tak szybko wygasła, tak jak cichną wszystkie sprawy np. sedzia prowadził po pijaku. No cóż, to tylko w Polsce moze się zdarzyc.
Włazi Ci złodziej przez okno, ma nóż, bronisz sie pistoletem (pozwolenie), złodziej ginie, dostajesz 8 lat, gdzie ja żyje????????
  
 
Jeśli pozwolę dokładnie jak MAJCHAL napisał, przypomina mi się Hołek! Były organizowane przejazdy pokazowe gdzie na fotelu pilota mógł zasiąść cywil i cieszyć się przypływem adrenaliny!
I dokładnie każda taka osoba podpiswyała deklarację w której były zamieszczone klauzule że wsiada do auta podejmująć ryzyko związane nawet ze śmiercią na własne życzenie!
a inny mówiż że rodzina ma nie doamagać się roszczeń w przypadku okaleczenia lub śmierci!

TO JEST RYZYKO ZAWODOWE! A kierowca i pilot rajdowy to zawód!
  
 
Kibice i zabezpieczenie trasy to jedno, ale glupota urzedasow w tym kraju to drugie! W tym przypadku nikt z rodziny Bartka, ani jego znajomych nie ma pretensji do kierowcy.
  
 
Cytat:
2003-03-06 00:35:45, MAJCHAL pisze:
Sprawa wg mnie powinna tak wyglądać, że zawodnik stawając na starcie podpisuje odpowiednie papiery o tym że jest świadomy ryzyka i w razie czegoś nie będzie rościł żadnych pretensji do całego świata. Kierowca + pilot sami podjemują tą decyzję i tylko oni za to odpowiadają. Jeżeli się rozwalą to ich problem.
Inną sprawą jest odpowiednie zabezpieczenie trasy przez organizatora.



Jak czytałe regulamin rajdów Automobil Orski to ta sprawa jest tak rozwiązana.
A o czyms takim jak nadmierna prędkość na rajdzie pierwsze słyszę W takim razie po co się ścigać
  
 
dzisiaj w programie uwaga będzie teportarz na temat tego wypadku. postram się go nagrać i w miare możliwośći przekrztałcić na formę cyfrową
  
 
LUDZIE Paranoja
Własnie to oglądam/łem
  
 
Ja zawsze głupi komentarz w tvn: Sąd bedzie musiał rostrzygnąc dylemat prawny i moralny.
W tej sprwie nie ma dylematow
1 nie obowiązują przepisy ruchu drogowego
2 wszyscy dobrze wiedzą czym zabawa grozi i jak moze sie skonczyć.
  
 
ja nagralem i postaram sie szybko przerobic na forme elektroniczną
  
 
ja rowniez napisalem na adres maila ze swoimi danymi i krotkim uzasadnieniem, smierc pilota no coz wspolczuje, ale w takiej sytuacji NIE MOZNA obwiniac o to kierowcy!!! zyjemy w jakims chorym kraju!!!

wrzucilem ten tekst jeszcze na forum MantaClub i na forum Opel Klub Polska.

[ wiadomość edytowana przez: Tomek_gdy dnia 2003-03-09 20:22:18 ]
  
 
Zobaczyłem reportaż. Przy całej tragedii (każda śmierć jest przecież tragedią), dziwi mnie naprawdę z czyjego "zlecenia" jest prowadzone postepowanie przez prokuraturę - myślę że z urzędu, ale Pani prokurator skompromitowała się w moich oczach kompletnie - co za bzdurne zarzuty

sprawa jest jasna i prosta (oczywiście biorąc aspekt prawny a nie tragedie ludzką) - każdy uczestnik rajdu (my też wjeżdżając na tor na zlocie w Szczakach podpisywaliśmy klauzulę - mozecie sami poczytać TUTAJ ) ma świadomosć ryzyka jakie go czeka i nie można tu obwiniać w żaden sposób kierowcy za spowodowany wypadek, mam nadzieję że sąd wyda również taką decyzję.
  
 
Wszyscy mamy taka nadzieje, z sprawa toczy sie z urzedu