Były seryjne Niwki z dieslem (o ile dobrze pamiętam), ale to był jakiś zachodni silnik (Peugeot chyba), produkcja niewielka i raczej na eksport. Częściej chyba można spotkać wersje benzynowe ze wstawionym przez własciciela dieslem (pewnie i bez zmiany w dukumentach auta).
Wg mnie silniczek benzynowy z gazem całkiem dobrze się sprawdza w Niwce. Ja jeździłem wlasnie 1,6l z instalacją gaz. i sobie chwaliłem. Koszt jazdy na gazie, to odpowiednik ok. 7-8 l/100km na benzynie (oczywiście zależy od "ciężkości" nogi

), co przy obecnych wysokich kosztach ropy (do diesla) jest rozwiązaniem tańszym w eksploatacji.
Koszty napraw są raczej porównywalne z klasykami (w duzej części to te same części przecież). To prosta konstrukcja, do naprawy przez praktycznie każdy warsztat, a i z częściami zamiennymi nie ma raczej większych problemów.
Nowsze wersje Niwek - te z silnikiem 1,7l, do tego także z wtryskiem i katalizatorem - są ciut bardziej zaawansowane technicznie, ale i tak nie powinno byc z nimi większych problemów.
Bardzo polecam Niwę - to wytrzymałe i dobre auto za rozsądną cenę (nie mówię o cenach nowych egz.). Ja w każdym zrazie sobie chwaliłem Niweczkę.
Muszę wspomniec na koniec o minusach -> jest jeden duży (wg mnie) -> trwałość nadwozia; jego podatność na korozję... Mnie to starszliwie dołowalo, jak musiałem spoglądać na moje ukochane autko, które stało nieruszane na krytym parkingu podziemnym i w oczach mi rdzewiało (pomimo zrobionej konserwacji pow. zamkniętych, podwozia, systematycznego robienia wyprawek lakierniczych, etc.)...

. Zwracaj na to uwagę (szczególnie, ze jest to nadwozie samonośne i jego osłabienie przez wżery korozyjne skutkuje poważnym niebezpieczeństwem w szczególności podczas jazdy w terenie).
[ wiadomość edytowana przez: Mariusznia dnia 2005-08-10 14:40:14 ]