Witam.
Ostatnio byla poruszana sprawa poprawek blacharskich w Fordach. Wniosek byl jeden male slady rdzy nalezy usuwac ale za rok i tak sie pojawia nowe w obok. Kazdy uczestnik rozmowy stwierdzal ze za xxx czasu jego sprzet idzie do blacharza na wymiane xxx i bedzie wszystko jak nowka sztuka.
Pytanie brzmi czy oby wymiana np nadkola i progów jest idealnym i dluzszym (minimum na 3 lata) rozwiazaniem? Czy nie bedzie tak ze po roku od wymiany znowu mi cos wyskoczy. prosze o wasze opinie bo wlasnie usunolem kilka plamek- kwiatkow- rdzy ze swoich progow ale docelowo )po zimie chcialbym wymienic nadkola i progi.

