11 lat samochód był w Niemczech i nic... A w Polsce 2 dni i już ktoś próbował skubnąć mi felgi. Zaraz po sprowadzeniu pomyślałem, że na wszelki wypadek zostawię go u wujka na wsi. I stał sobie na podwórku, tuż za murem, żeby nikt go nie zauważył. Przyjeżdżam na następny dzień sobie go oblookać dokładnie. Felgi były ok, bo starałem się wykombinować jak je potem ściągnąć... Odjeżdżam.... Następnego dnia znowu wracam, a tam na lewym tylnim kole ślad po uderzeniu. Wyglądało na to, że ktoś próbował na siłę oderwać zaślepkę i dostać się do śrub. Prawdopodobnie próbował ją wyszarpać, a jak to nie dawała efektu uderzył ją kluczem i liczył, że odbije i wypadnie. I teraz mam piękne wgniecenie na feli. Z daleka nie rzuca się w oczy, ale z bliska widać, że coś jest nie tak... Nie jestem pewien, czy przy dużych prędkościach nie będzie mi świrować... Ech... Niema to jak niedzielni złodzieje ze wsi... Oto Polska właśnie...
BTW. Czy E36 nadal znajduje się na celowniku naszych złodziei? Hmm... Nie spodziewałem się, że ktoś będzie próbował do Compacta się dobierać. Jest tyle ładniejszych beemek.
[ wiadomość edytowana przez: Miro600V dnia 2007-03-05 18:11:59 ]
[ wiadomość edytowana przez: Miro600V dnia 2011-10-19 21:28:49 ]

...potrafią tylko zniszczyć
. Chcialbym tylko przestrzec wszystkich uzytkownikow , aby nie stawiali aut w ciemnym miejsu, bo to teraz jest wlasnie okazja dla zlodziei, zwlaszcza ze jest ciemno juz o 17. pzdr
MIasto legnica zlodziejskie
czasami wyrywają swiatłowód a to jeszcze gorzej hehe i dla buraków i dla firmy(własciciela swiatłowodu
Rozmawiałem z Ojcem i teraz ja trzymam na noc samochód w garażu. Do jego nesi z '97 raczej nikt nie będzie się dobierał.
Nie pomoże ani światło, ani najlepszy alarm. "Nasi" poradzą sobie ze wszystkim. Polecam garaże!