Niebiescy, diagnosta i opony

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Panowie niebiescy zabrali mi dziś dowód za łyse opony z tyłu. Pojechałem więc je wymienić i od razu na przegląd ale tam mi diagnosta powiedział, że nie mam ogumienia odpowiadającego fabrycznej homologacji (mam 185/55/13) i że mi przeglądu nie zrobi. Poza tym przyczepił się do braku fartuchów i oświetlenia tablicy rejestracyjnej Ja mu na to, że zabrali mi dowód za łyse opony z tyłu a nie za brak fartuchów i złe oświetlenie tablicy a on mi na to, że jak zobaczy jakąś usterkę dodatkowo, to muszę ją usunąc i już. Na odchodne mu powiedziałem żeby lepiej zabrał się za przeglądy tosterów i malakserów. Debil jeden.

I teraz pytanie: czy kiedykolwiek ktoś z Was słyszał o czymś takim jak homologacja samochodu do opon? Czy rzeczywiście będąc w zgodzie z przepisami nie mogę założyć opon w innym rozmiarze niż fabryczny? Dla mnie to jest jakaś paranoja! Czyli co? Każdy, kto ma np. Golfa 3, który fabrycznie ma opony np. 195/60/14 i założy opony 205/45/14 złamie przepisy o dopuszczeniu pojazdu do ruchu ?! Tym bardziej, że policjanci nic nie mieli do rozmiaru opon tylko do ilości bieżnika ( swoją droga mieli rację i do nich nic nie mam ) a ten pierdzielony diagnosta przyczepił się do profilu opony i jej szerokości.
  
 
Hmmm, ja mam zderzaki orciari i chlapaczy też nie mam. Na przeglądzie byłem 2 tygodnie temu. Smochód przeszedł śpiewająco. Diagnosta powiedział - w sumie już kończę ale pokaż pan to auto. EEEEe.. ładnie wygląda, dawaj pan papiery. Dopiero sam musiałem go uprosić żeby zajzał mi pod przednie zawiesznie. Jedyna wada jaką wogóle gosciu wyczaił to wybite gumy na wspornikach stabilizatora.

Seru czasami są takie upierdliwe, nadgorliwe gnidy , ale kij im w oko. Szkoda, że nie jesteś z Kraka... za 5 minut byś miał podbite papiery...



FSO Polonez Tuning Klub ... pozdrawia.

[ wiadomość edytowana przez: Waga dnia 2003-05-19 23:27:13 ]
  
 
Niestety pacan w stacji diagnostycznwj miał i nie miał racji.

Polonez jest homologowany z oponami 165R13, 175R13 i 185/70R13.
Z drugiej zaś strony: ważne jest aby całkowita wysokość opony nie nie zmieniła - i tego powinien się trzymać.
  
 
Halo,halo Seru,ale moim zdaniem chodziło o to,że oponka 185/55R13 jest ZNACZNIE niższa od seryjnej,a tym samym koło ma o wiele mniejszą średnicę.To chyba jedyne logiczne wyjaśnienie?Pozdrawiam i współczuję.
  
 
Ja tam specem nie jestem, ale o czymś takim jak homologacja rozmiaru opon nie słyszałem.
Opony nie mogą tylko wystawać poza obrys karoserii (tak jak koledze, który na ostatnim spocie w Wawie przejechał Spajkowi kiełbaskę), ale to w tym wypadku nie ma nic do rzeczy.

A tak abstrahując od tematu, czy rozmiar 185/55/13 nie jest trochę za niski?
  
 
Cytat:
2003-05-19 23:25:29, Waga pisze:
Hmmm, ja mam zderzaki orciari i chlapaczy też nie mam.



A ja mam Oriciari i chlapacze mam - to ze względów praktycznych.
Btw. Jak ja nienawidzę jechac za autami bz chlapaczy w deszczowy dzień co za idiota wymyslił zniesienie obowiązku wyposażania aut w chlapacze - zwłaszcza aut, z małym zwisem tylnym - typu cinquecento, seicento
  
 
Seru ja też uwazam ,ze jemu chodzilo o średnice koła.Jest mniejsza niz fabryczna.
  
 
Zgoda-jest niższa ale NIGDY nie miałem w swoim poldku opon o rozmiarze do których jest homologowany i NIGDY nie miałem przez to problemów przy przeglądach i z policją. Jeździłem na gumach 195/55/13, 205/60/13, 185/60/13 a raz nawet miałem 215/55/13 Dziś założyłem na jutrzejszy przegląd 185/70/13 z tyłu i 165/70/13 ( z borewicza, którego kupiłem ) z przodu-innymi nie dysponuję. Ciekawe czy czepi się do tych 165/70/13 bo też są niższe od 185/70/13/. Paranoja. Chory kraj-chore przepisy. Co komu do opon na których stoi moja fura? Mają bieżnik zgodny z przepisami i tyle. Jak jutro da mi kwitek to pojadę do domu, założę spowrotem moje nowe aluski z gumami 185/55/13 i pojadę mu je troszkę spalić pod nosem.

Debil na dole, debil na górze. Całe życie z wariatami.
  
 
Cytat:
2003-05-19 23:34:38, Janio pisze:
A ja mam Oriciari i chlapacze mam - to ze względów praktycznych.
Btw. Jak ja nienawidzę jechac za autami bz chlapaczy w deszczowy dzień co za idiota wymyslił zniesienie obowiązku wyposażania aut w chlapacze - zwłaszcza aut, z małym zwisem tylnym - typu cinquecento, seicento



Akurat Polonez z orciari ma dość długi zderzak , licząc od koła do krawędzi tylnej i bardzo tłumi wode pryskającą spod kół. Co do CC czy SC zgadzam się z Tobą. Myślałem o założeniu chlapaczy ale one zupełnie nie pasują do tych spoilerów ( pod względem estetyki jak i dopasowania ).
  
 
SerU - Niestety w/g przepisów powinienieś mieć oponki które wymienił Janio. Twój dotychczasowy brak kłopotów wynikał ze spotykania ludzi o małym "wskaźniku czepialności".
  
 
Cytat:
2003-05-20 00:19:15, Grzech pisze:
SerU - Niestety w/g przepisów powinienieś mieć oponki które wymienił Janio. Twój dotychczasowy brak kłopotów wynikał ze spotykania ludzi o małym "wskaźniku czepialności".



Może nosili paski antystatyczne
  
 
Cytat:
2003-05-19 23:25:29, Waga pisze:
. Szkoda, że nie jesteś z Kraka... za 5 minut byś miał podbite papiery...




Ja nie długo bende swoje zwłoki poloneza Homologował ze wzgledu na nowy silnik wiec sie zgłosze do ciebie
  
 
lacze sie w bolu. nie ma nic gorszego jak pracowac z debilami. sam na takich trafilem na przegladzie i jak o nich mysle mam piane na ustach. sa juz na mojej liscie do odstrzelenia w czasie wojny.
pagan
  
 
Własnie wróciłem z przeglądu Pojechałem na inną stację diagnostyczną i załatwiłem wszystko od ręki. W prawdzie zwrócił mi uwagę na różną wysokość opon z przodu i z tyłu ale tylko zwrócił Usłyszałem, że oponki mogę sobie wsadzić jakie chce z tym, że wszystkie 4 sztuki muszą miec taki sam rozmiar (wysokość) i na każdej osi muszą być takie same (to oczywiste) a co do profilu, to mogę sobie założyć nawet 195/30/13 jak takie znajdę-nic nikomu do tego. Dodatkowo powiedział, że nie ma w tabelach ogumienia do poloneza 2000 więc mogę jeździć na jakim chcę Na koniec dodał żebym się debilami nie przejmował i jeździł na przeglądy tylko do niego

Uff...
  
 
Zmiana rozmiaru opony ma wplyw na zachowanie samochodu, wiec czepianie sie nie jest tylko zlosliwoscia.
Z drugiej strony w Polsce wszystkie posadki na ktorych da sie czerpac korzysci obsadzone sa przez ludzi, ktorzy wyciagaja swoje skorumpowane lapki. Diagnosta to idealna taka posadka.
Sam jestem "w trakcie" legalnego przegladu i juz wiem, ze bez "smarowania" sie nie obejdzie Sam system zacheca wiec do zalatwiania przegladu bez ogladania samochodu. Czym to grozi nie trzeba tlumaczyc.

Wracajac do opon. W Niemczech kazdy samochod ma ksiazke wozu, w ktorej sa wymienione wszystkie rozmiary opon, ktore mozna zalozyc na samochod. Jezeli masz inne nie przejdziesz przegladu, chyba, ze masz osobne zezwolenie (to sie nazywa bodaj ABE - Allgemeine Betriebserlaubnis), czyli taki papier urzedowy. I tak powinno byc w Polsce. Moze kiedys juz w UE w Polsce pojawia sie takie przepisy.

Opony o tak niskim przekroju pomagaja sie szybciej rozpedzac chocby na 400 m o czym kolega chyba juz tu pisal Poza tym jaka nosnosc maja Twoje oponki? Moze tu jest pies pogrzebany?

Pozdrowka
Adamus

PS
Post powyzszy potwierdza to co napisalem wyzej - inny diagnosta, bardziej posmarowany, o mniejszym wspolczynniku tarcia



FSO Polonez 1.5 X Coupe Orzechowy Płomień, 1983

Der Polonez: das ist die Weltanschauung und die testet man nicht

[ wiadomość edytowana przez: adamus dnia 2003-05-20 10:43:09 ]
  
 
Cytat:
2003-05-19 23:34:38, Janio pisze:
ja mam Oriciari i chlapacze mam - to ze względów praktycznych.
Btw. Jak ja nienawidzę jechac za autami bz chlapaczy w deszczowy dzień co za idiota wymyslił zniesienie obowiązku wyposażania aut w chlapacze - zwłaszcza aut, z małym zwisem tylnym - typu cinquecento, seicento




a ja Ci powiem Janio ze w mancie wlasnie dlatego nie zakladalem chlapaczy i 215 mocno chlapaly do tylu, ale ma to swoje plusy a mianowicie bezpieczenstwo przynajmniej zaden patalch mi nie siedzial na zderzaku, i kazdy trzymal bezpieczna odleglosc od dupci mojego auta
  
 
Cytat:
Wracajac do opon. W Niemczech kazdy samochod ma ksiazke wozu, w ktorej sa wymienione wszystkie rozmiary opon, ktore mozna zalozyc na samochod. Jezeli masz inne nie przejdziesz przegladu, chyba, ze masz osobne zezwolenie (to sie nazywa bodaj ABE - Allgemeine Betriebserlaubnis), czyli taki papier urzedowy. I tak powinno byc w Polsce. Moze kiedys juz w UE w Polsce pojawia sie takie przepisy.



W wyciągu z homologacji Skody Octavii są podane dopuszczalne rozmiary opon.
  
 
nie tylko w książce wozu, ale rozmiar jest nawet w dowodzie rejestracyjnym wklepany.
i np. jeżdżąc ładą 110 8V na 175/70 R14 nie możesz założyć 175/65 R14 które są standartem do łady 110 16V.
znajomy jeździł mondeo 2.0 na 15 calach i chciał zmienić na 14 cali bo opony go kosztowały chore pieniądze. i nie mógł. ichniejszy wydział komunikacji nie wyraził zgody, bo to niebezopieczne w aucie o takiej mocy... bla bla czasami jednak cieszę sięże mieszkam w Polsce
  
 
I tak ma byc!
Opony prawidlowe w Niemczech, a Ty mieszkaj w Polsce

pozdrowka
Adamus
  
 
Cytat:
2003-05-20 07:48:02, bodziot pisze:

Ja nie długo bende swoje zwłoki poloneza Homologował ze wzgledu na nowy silnik wiec sie zgłosze do ciebie



No cóż... to już Bodziot nie poszalejemy wspólnie na równoległych ( chyba mnie pamiętasz ? ). A co do homologacji to spróbujemy coś zdziałać.