Kaski - jaki macie do nich stosunek?

  
 Sortuj posty wg daty: 
rosnąco malejąco
 >> wyświetlony od najstarszych postów <<
1 2»
 Autor 
 2006-11-30 14:32:56

No właśnie... Ja przyznam się szczerze nigdy nie lubiłem kasku i uważałem, że do mojej jazdy jest to coś zupełnie zbytecznego, a ludzi jeżdżących w kaskach postrzegałem jako super profesjonalistów
Jednak od tego roku, odkąd zacząłem się w temat zagłębiać zmieniłem zdanie i stwierdziłem, że kask może mi się jednak przydać i nawet przy mojej niezbyt agresywnej jeździe może uratować głowę przed urazami, które mimo szczerych chęci ich uniknięcia mogą nam się przydarzyć Jakieś 2 miesiące temu skorzystałem z posezonowej obniżki cen i po wielu przymiarkach znalazłem kask dopasowany do mojego łba, kupiłem i używam... i czuję się bezpieczniej. A czy wyglądam głupio? Chyba nie, ludzie na ulicy się nie oglądają, więc chyba jest OK
A Wy jeździcie w kaskach czy jednak nie?
2016-09-23 22:58
  
 
 2006-11-30 15:40:49

jesli chodzi o rower brałem kask tylko w dłuzsze trasy(powyzej 50km w jedna str czyli prawie codziennie) jak kreciłem sie "w obejsciu" to yy

jesli chodzi o motocykl to zawsze brałem i biore
2017-07-20 20:28
  
 
 2006-11-30 15:43:41

W kasku nigdy nie jezdzilem i nie jezdze , ale mysle ze wszyscy Ci Urban riderzy czy inni dirtowcy musza to miec koniecznie, tam gdzie oni jezdza i co wyrabiaja strasznie latwo o wielkie urazy ...... Pare razy bylem w takich miejscach, w laskach itp, gdzie sa tory do jazdy , bez kasku strach jechac/leciec.

Do jazdy po twardych sciezkach rowerowych kasku bym nie zakladal, ale jak widze innych ludzi w kaskach to nie robie WOW , bo to normalka, ktos dba o bezpieczenstwo.
2013-07-25 23:26
  
 
 2006-11-30 20:27:06

moje podejście jest takie same jak czapczapa
tak jak ja śmigam
to uważam że kasku nie potrzebuje.
wiem wiem może się przydarzyć wszystko ale.....

2018-06-21 15:14
  
 
 2006-12-04 07:51:51

jak biorę dzieci na rower to zawsze zakładam kask by dawać dobry przykład. jak śmigam do pracy to raczej bez. nie włażę z rowerem na jezdnię tylko śmigam chodnikami więc ryzyko jest minimalne. po kasku zawsze stoją mi włosy i śmiesznie bym wyglądał w pracy
2020-06-24 08:40
  
 
 2006-12-04 08:56:55

Cytat:
2006-12-04 07:51:51, rogacek pisze:
nie włażę z rowerem na jezdnię tylko śmigam chodnikami

chodniki sa dla pieszych..
Cytat:
Ryzykują i piesi, i rowerzyści. Pierwsi boją się rozpędzonych pojazdów na chodniku. Drudzy wolą ryzykować mandat, niż poruszać się po jezdni

Od dwóch miesięcy - od kiedy potrącił ją rowerzysta - pani Maria Kalinowska, emerytowana nauczycielka biologii, boi się chodzić chodnikami. Chciała jechać na Kortowo. - Czekałam na autobus na Dworcowej. Poczułam uderzenie i znalazłam się na ziemi. Złapał mnie kurcz, a nad sobą zobaczyłam młodego człowieka, który mówił "Wstanie pani!". Od stojących na przystanku dowiedziałam się, że dwóch rowerzystów jechało sobie chodnikiem. Tak sobie rozmawiali, aż jeden z nich wjechał prosto we mnie... - opowiada pani Maria.




[ wiadomość edytowana przez: arsen dnia 2006-12-04 09:06:58 ]
2017-07-20 20:28
  
 
 2006-12-05 08:11:59

...najgorsze jak taki pieszy w ostatnim momencie zmienia tor ruchu przestraszony...

kask to tylko na stokach Gubałówki
2015-05-31 12:47
  
 
 2006-12-07 21:33:15

Cytat:
chodniki sa dla pieszych



jeszcze nie zgłupiałem na tyle by smigać ulicą. wolę przejechać rowerem babę na chodniku niż zginąć pod kołami jakiegoś mobila lub walczyć z dziurawą kostką na parszywych wrocławskich ulicach
2020-06-24 08:40
  
 
 2006-12-07 22:18:48

Cytat:
2006-12-07 21:33:15, rogacek pisze:
jeszcze nie zgłupiałem na tyle by smigać ulicą. wolę przejechać rowerem babę na chodniku niż zginąć pod kołami jakiegoś mobila lub walczyć z dziurawą kostką na parszywych wrocławskich ulicach

e ja po lbn smigam po ulicach tzn smigałem bo jakos teraz autem czesciej smigam rogacek przywitaj sie ładnie
2017-07-20 20:28
  
 
 2007-02-02 22:35:55

Cytat:
2006-11-30 15:40:49, arsen pisze:
jesli chodzi o rower brałem kask tylko w dłuzsze trasy(powyzej 50km w jedna str czyli prawie codziennie) jak kreciłem sie "w obejsciu" to yy jesli chodzi o motocykl to zawsze brałem i biore



2007-05-14 15:21
  
 
 2007-02-02 22:39:04

Cytat:
2007-02-02 22:35:55, KasiaTL pisze:


czasami mam ochote wkleic tu kilka fotek ze "zły"-ego z wypadków bez kasków
2017-07-20 20:28
  
 
 2012-08-14 08:58:18

Nie w każdym kasku wygląda się **ujowo, trzeba dopasować odpowiedni do siebie. Ja sam jestem za jazdą w kaskach z prostej przyczyny "bezpieczeństwo". jak byłem młody to też kask wydawał mi się śmieszny i niepotrzebny, do pierwszego poważnego upadku, teraz juz mam swoje lata i nie wsiadam ruszam bez kasku. Oglądnijcie sobie dla rozluźnienia sprzęt motorki
2013-09-04 13:11
  
 
 2012-10-22 17:17:26

Nie jeździłem w kasku do czasu wypadku. Kiedy to inny rozpędzony rowerzysta we mnie wjechał. Bo chyba nie zauważył że mamy czerwone światło i trzeba się zatrzymać
Trochę mnie wtedy uszkodził i od tego momentu już kask zakładam. Nikomu nie nakazuję ( oprócz dzieciaków moich) bo przecież moi drodzy każdy coś tam w tej swojej głowie ma. Jeśli nie chce niech nie jeździ
2013-02-20 17:37
  
 
 2014-06-16 07:53:22

Ja kiedyś też nie jeździłam w kasku, ale właśnie jak widziałam jeden z wypadków, to zaczęłam dla własnego bezpieczeństwa. My możemy uważać, ale to nie znaczy, że każdy inny uużytkownik ruchu będzie ostrożny.
2014-07-03 18:29
  
 
 2014-10-06 10:12:26

Kask i odpowiedni strój to podstawa, jak to mówią doświadczeni motocykliści "lepiej się pocić niż krwawić". A wracając do tematu ludzka głowa jest stosunkowo delikatna i trzeba ją bezwzglenie chrobić. Pęknięcie czaszki jest dużo bardziej niebezpieczne niż złamanie ręki czy nogi.
2015-05-28 08:14
  
 
 2014-11-24 20:57:26

przy kaskach trzeba mocno uważać - wiem, że brzmi to bezpeicznie, ale nie każdy kask poprawi nasze bezpieczeństwo.


szczególnie, że robiono jakieś badania (nie mogę znaleźć linku) gdzie wyszło, że jak się jedzie w kasku to kierowcy dużo mniej uważają niż jak jedzie się bez - a co za tym idzie może dochodzić łatwiej do wypadków!
2015-03-22 12:52
  
 
 2014-12-05 11:35:31

Ja miałem to samo. Kiedyś twierdziłem, że w kasku nie będę nigdy jeździł, bo jeżdżę tylko rekreacyjnie i że wyglądał bym śmiesznie, ale kiedy miałem małe wypadek podczas jednej z wycieczek stwierdziłem, że jednak kupię sobie kask i będę go zakładał na każdy wyjazd.
2014-12-05 11:29
  
 
 2015-03-11 09:33:21

To prawda, bez kasku lepiej nie ryzykować. Mój przyjaciel też był zawsze taki pewny siebie (na szczęście jeździł w kasku), ale rutyna go zgubiła i skasował cały motor. Choć było to już 3 lata temu, n jeszcze ma problemy z nogą.
2015-03-20 08:38
  
 
 2015-05-26 08:39:19

Ludzie z góry zakładają, że nic złego ich nie spotka, że zawsze jeżdżą ostrożnie, ale przecież może się wydarzyć sytuacja, w której nie mam na nic wpływu, np. ktoś w nas wiedzie bo wymusi pierwszeństwo albo wpadnie w poślizg, a w takich chwilach kask może uratować nie tylko zdrowie, ale nawet życie.
2015-05-30 08:51
  
 
 2015-06-26 22:56:29

Wiesz, ja bez kasku na rower nie wsiadam, a co dopiero motocykl - brrrrr
2016-02-08 11:13