Witam
Pisalem o tym problemie w watku ponizej,a el moze umknal uwadze, wiec pozwolilem go sobie ponownie przytoczyc.
Problem:
Jak kupowałem poldka to w zasadzie od poczatku mial dziwne zjawisko - cos ze sprzeglem. Otoz jak sie nagrzal to stojac na luzie przy wycisnietym sprzegle cos stukalo pod maska. Po wcisnieciu sprzegła stukot znikał. Robielm w serwisie to wielokrtotnie (zdaje sie ze 3 razy na gwarancji - mowili ze to łożysko oporowe - po wymianie jakby sie poprawiało ale po krotkim czasie znowu pojawiały sie stukoty). Jezdzilem do bolu do serwisu az wymyslili spiewke ze fabrykla tierdzi ze ten typ tak ma i nie da sie nic zrobic. Nie chcialo mi sie juz z nimi walczyc tym bardziej ze zapewniali mnie ze nie moze sie cos przez to popsuc. W sumie przyzwyczailem sie do tego stukotu na wycisnietym sprzegle na luzie.
Ostatnio jednak dzieje sie cos z tym bo teraz halasuje o wiele intensywniej a do tego dochodzą jakies piski. Wszystko oczywiscie na wycisnietym sprzegle, na wcisnietym cisza. Zauwazylem ze rowniez w zaleznosci od intensywnosci stukotow i pisków faluja rowniez obroty silnika (na ok na obrotomierzu +- 50).
Moze kurcze to jest tą przyczyną że gasnie jak sie toczy od kół (załączony bieg, zero gazu, wycisniete sprzegło?)
W next week mam zamiar zrobic to sprzegło, majac nadzieje ze teraz uda sie usunac usterke do konca.
Tak swoja droga ma ktos doswiadczenie z usuwaniem ustrerki zwiazanej ze stukami przy wycisnietym sprzegle? Warto byloby sie dowiedziec najwiecej od was fachowcow co by mnie mechanicy w balona nie robili i mialbym lepszy obraz na problem.
pozdrowka
unky

