Witam. W zwiazku z tym iz w zimie jezdzilem przy zamknietych okienkach a teraz zrobilo sie cieplutko do moich uszu doszly niemile dzwieki.
Otoz jadac na trasie przy doslownie minimalnym (rowniez i wiekszym) skrecie kierownicy w prawa strone slychac cos jakby popiskiwanie klockow hamulcowych... Dzieje sie tak przy kazdej predkosci. Niestety obiaw nie wystepuje caly czas. Gdy juz mialem podjechac do mechanika calkowicie popiskiwanie zniklo.. Zauwazylem ze wraca gdy mocno docine gazu przy skrecie w lewo. Pozniej popiskuje przy ruchu kierownica w prawo i tak przez jakis czas az wkoncu ustaje. Slyszalne jest to jak pisalem wczesniej przy otworzonej szybce prawej .... Coz to moze byc??
Dodam ze piski sa podobne do takich jak czasem auta wydaja przy hamowaniu z malej predkosci. Zagladalem po skreceniu kola w na max w prawa strone i nic nie obciera.... Plz pomozcie bo nawet nie wiem za co zabrac sie do sprawdzania...


Dzieki. Sproboje podociskac go na zakretach i tym samym wymusic to popiskiwanie i wtedy na spokojnie popatrze. W jednym z watkow znalazlem podobna sytuacje do mojej - tylko popiskiwanie nie ustawalo wogole i tam wymiana klockow pomogla. Zastanawiam sie czy mogloby to byc lozysko? Ale lozyszko to chyba buczy i napewno by nie ustawalo ....? Dobrze kombinuje?