Zaparkowałem (na parkingu) pod jakąś rurą, z której ciekła jakaś maź. dowiedziałem się o tym rano
prawdopodobnie to jakiś klej do glazury - pare tygodni temu układali na tej kondygnacji płytki "na workach" i mogło przesiąknąć to z deszczówką.
Da się to jakoś ściągnąć? czy trzeba na polerkę jechać?
Lakier metalik jeśli to ma znaczenie...
[ wiadomość edytowana przez: Talus dnia 2007-09-26 13:33:20 ]

hehe. Mi wybito mala szybke raz i zalepilem dziure tektura i tasma przezroczysta zwykla. I tak bylo kilka upalnych dni, tasma na sloncu sie wysuszyla a klej zostal zaschniety na krawedziach. Nie szlo domyc normalnie wiec zostawilem. Po zimie i paru myciach na myjni klej sam zeszedl