[OGÓLNE] Akumulator szybko się rozładowuje. Padł Alternator?

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Witam!
JAde kiedys przez miasto, stoje na swiatlach i nagle esi zgasl. Zero reakcji rozrusznika po chwili nawet kontrolki zgasly.
Od tamtej pory akumulator nosze do domu co 2-3 dzien...
Po naladowaniu akumulatora miernik wskazuje 12.5 na wlaczonym silniku przy dodaniu gazu przy wlaczonych swiatlach i radiu 12.7. gdy pojezdza ze 2 dni tj dzisiaj miernik pokazuje 11.78 po odpaleniu 11.1. Czy to alternator?? Jesliu tak to lepiej naprawic czy kupic uzywke na allegro??

[ wiadomość edytowana przez: Kalor dnia 2009-11-29 21:50:03 ]
[ powód edycji: Dostosowanie tematu do nowego regulaminu ]
  
 
nie masz ladowania!! powinno byc ok 14,5V na wlaczonym silniku!! sprawdz czy nie ukrecil/urwal ci sie kabel przy alternatorze, podobno czesta bolaczka escorta. Narazie na pewno alternator ci nie dziala!!

-----------------
Minister Zdrowia ostrzega
korzystanie z turbo może być przyczyną wielu wyprzedzań.

...:: FEFK # 950 ::...

najladniejszy nieEscort 2007
  
 
siemka...

prawidłowe ładowanie to 13,9 do 14,5 V
a u Ciebie nie ma ładowania...
Jeśli po przegręceniu kluczyka nie zapala się kontrolka ładowania to znaczy że nie ma szczotek albo uszkodzony jest przewód kontrolki. Jeśli się zapala i gaśnie to prawdopodobnie regulator napięcia. Sprawdź też stan przewodu idącego z alternatora na rozrusznik czy końcówki nie pośniedziały to samo z klemami aku...
a jeśli mogę Ci doradzić to proponował bym regenerację własnego alternatora (no chyba że poszedł wirnik i mostek wtedy koszty naprawy mogą przekroczyć cenę zakupu regenerowanego), albo zakup regenerowanego..tylko w dobrym warsztacie i najlepiej z gwarancją. Na allegro dostaniesz "nowy" za 250 zł a później się okaże że to jest made in china...albo "używany w dobrym stanie" a podczas regeneracji zajżą Ci do łożysk i ogólnie zrobią przegląd (przynajmniej powinni).

Pozdrawiam

[ wiadomość edytowana przez: fuh84 dnia 2008-06-27 20:23:58 ]
  
 
Wielki dzieki panowie moze jutro znajde chwile to zajze tam a jak nic nie pomioze wstawiam do elektryka. pozdrawiam
  
 
Żeby nie zaczynać kolejnego wątku piszę tutaj.

Samochód to ESCORT MK 6 1.8 D.
Wczoraj podczas jazdy 1 km przed domem padł mi obrotomierz troszkę się zmartwiłem ale trudno.
Dzisiaj rano próbuję odpalić autko a tu zonk akumulator rozładowany na maxa, że nawet kontrolki nie świecą (baaaaaardzo słabo). Podejrzewam że ma to związek właśnie z wczorajszą sytuacją. Coś pobiera prąd bo gdy dotykam klem do akumulatora to iskrzy bardziej niż powinno (centalny zamek, radio, zegarek).
Najpierw chyba powinienem sprawdzić alternator bo to prawdopodobnie źódło problemu tylko jak ????
Narazie ładuję akumulator więc działania jutro, ale wpadłem na taki pomysł i proszę powiedzcie czy jest dobry:

I wersja
Podłącze masę do "-" akumulatora
Podłączę "+" gruby czerwony kabel do plusa - jeżeli będzie brał prąd znaczy coś na obwodzie akumulator, rozrusznik, alternator

IIwersja
Podłącze masę do "-" akumulatora
Podłącze "+" (bezpieczniki przy aku) - będzie brał znaczny prąd wiadomo skrzynka bezpieczników, przekaźniki i diabli wiedzą co jeszcze.

Proszę o porady i z góry dziękuję.
  
 
najprostszy i banalny sposób jedź do marketu kup miernik za 15 zł i sprawdź czy jest ładowanie
  
 
Tylko trzeba pamiętać, że taki miernik z market może około 0,15 volta kłamać. Mnie ostatnio zdziwił następujący pomiar: po podłączeniu komputera do instalacji lpg pokazało mi że mam zasilanie 13.4, miernik pokazał 13.9, miernik na bank jest porządny. Producent instalacji zaoszczędził nawet na woltomierzu??

Sory za taki trochę off-topic
  
 
Miernik mam ale w związku z całkowitym rozładowaniem akumulatora do jutra nie dam rady nic sprawdzić. Wczoraj cały dzień jeździłem i akumulator nie dawał żadnych oznak słabości (ma nie cały rok poj.670 Ah). Jestem pewien w 99% że mam gdzieś zwarcie na alternatorze. I stąd zanik obrotów.
Sprawdzać mogę dopiero jutro po 17:00. Akumulator w ciągu 12 godzin wyładowało do 3V. A w prostowniku musiałem obejść zabezpieczenie przeciwzwarciowe bo go wywalało, taki był prąd ładowania.
  
 
Witam
Jak będziesz oglądał alternator to sprawdź długość szczotek i to czy diody w mostku prostowniczym nie są uszkodzone - mi się wydaje że to właśnie alternator jest powodem tych dwóch usterek. W mostku alternatora masz 9 diód także przy sprawdzaniu nie pomiń żadnej.
Pozdrawiam
  
 
Po 24h ładowania akumulatora ( choć akumulator chciał jeszcze troszkę ) podłączyłem go do instalacji w 2 wariantach:

I wersja
Podłączona masa do "-" akumulatora
Podłączony "+" gruby czerwony kabel do plusa akumulatora - pobór prądu 5A

IIwersja
Podłączona masa do "-" akumulatora
Podłączony "+" (bezpieczniki przy aku) - pobór prądu kilkadziesiąt mA.

Po przekręceniu kluczyka zauważyłem, że nie świeci się kontrolka od ładowania. Uruchomiłem samochód i w drogę do najbliższego elektryka. Tuż przed elektrykiem hamuję, zapalają się światła STOP i w tym samym momencie wszystko się naprawia (zupełnie jak wcześniej tylko, że wtedy się popsuło).
No ale nic jestem u elektryka więc sprawdzę pomiary wykazały:
- 14.05V włączony silnik bez odbiorów
- 13.77V włączony silnik i światła mijania

Dlaczego miałem taką przygodę elektrycy nie wiedzą, cytuję "alternator chciał panu powiedzieć, że coś jest nie tak" .
Spytałem ile wzieli by za regenerację alternatora 100 zł, 200 zł, 300 zł odpowiedź "tego to najświętszy nie wie".
Najbardziej optymistyczna wersja wymiana regulatora+łożysk 150 zł.

Jak będe miał więcej czasu to poczyszczę styki przy alternatorze i jeszcze raz pomierzę napięcie.
Co sądzicie o cenie jaką zaśpiewali fachowcy ?
Może lepsza używka od zaufanego klubowicza albo nówka z gwarancją za 300 zł
  
 
Witam
Jeżeli sam zrobił byś regenerację to pewnie taniej by cie to wyszło i zakładam że byłoby to zrobione lepiej bo kto inny jak nie właściciel pojazdu robi wszystko najlepiej no ale do rzeczy: łożyska max 40zł, regulator również około 40zł(zakładam że altek BOSCH) a do tego czyszczenie i ewentualnie wyrównanie u kogoś pierścieni ślizgowych na dobrej tokarni - powiedzmy że 10zł i masz spokój na długo a jak za same łożyska i regulator wołają 150zł to ja dziękuję. Gdyby się okazało że pierścienie ślizgowe są słabe to wymiana pierścieni u mnie kosztuje 50zł łącznie z przetoczeniem i perścieniami.
Pozdrawiam