MotoNews.pl
  

Pomocy - opel vectra - duze cisnienie w ukladzie chlodniczym

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
mam pytanie do wszystkich znajacych sie na silnikach lub konkretniej opel vectra 1,6 i 90r .
problem jest nastepujacy :
jakis miesiac temu zagladam pod maske zeby sprawdzic czy plyny i oleje wpozadku a tu bania wielka z gumowej rury pomiedzy chlodnica a termostatem ,no to do wymiany termostat i oczywiscie rura wymienione zalane WODĄ nie borygo no i niestety nic z tego cisnienie znowu uroslo wykipiala woda przez korek od zbiorniczka (poluzowany dla testow) no to dawaj wymiana uszczelki pod glowica , pomoglo zalana woda temp. jakies 70C i utrzymuje sie bez cisnienia . pojezdzilem 2 tygonie bylo dobze , az tu znowu to samo temp do 90 i wgore !!! mysle znowu uszczelka !!! ponownie wymiana uszczelki pod glowica sprawdzona pompa wodna miedzy czasie wymieniony alternator bo stary juz nie ladowal akumulatora, sprawdzona chlodnica , przewody gumowe ,
wymienione paski klinowy i rozrzadu, swiece i kable zasilajace , sprawdzony przeplyw w ukladzie chlodniczym czy nie zatkany gdzies , nawet zalozylem sama obudowe z uszczelka od termostatu zeby byl przeplyw bez zatykania (bo moze nowy termostat tez walniety ) nic kicha znowu ten sam shit , no to znowu odkrecanie glowicy , poszla do sprawdzenia i przeszlifowania , glowica byla
wpazadku tylko lekko krzywawa , i zabawa od nowa uszczelka pod glowice za kazdym razem nowa , poskrecalem pozakladalem wszystko jak trzeba i znowu dupa dalej robi sie czajnik woda w gore chociaz juz temp. nie rosnie jak wczesniej tylko utrzymuje sie na 80C , na dodatek zauwazylem ze na blasze mocujacej alternator szaleja iskry a dokladnie na srubie mocujacej ta blache
do silnika przy dodawaniu gazu , no i niestety silnik nie ma mocy jaka mial ,jedzie beznadziejnie a na dodatek cos jakby pukalo pod spodem od czasu do czasu(odglos przytykajacej sie rury wydechowej) no i nie wiem zalamalem rece wymienilem juz wszystko co mozna bylo chyba , przyszlo mi do glowy ze moze to jest wina wody ze tak kipi i powinienem zalac borygo , ale jak to nie to to szkoda mi wyzucic nastepne 50 zl .

POMOCY PLIZZZZ bo juz nie wiem co

ReW.
  
 
Byc moze uszkodzony jest korek od zbiornika wyrownawczego i przez to nie ma odpowietrzania ukladu.

Pozdrawiam.
  
 
Cytat:
2003-09-06 12:34:45, Mariusz_W pisze:
Byc moze uszkodzony jest korek od zbiornika wyrownawczego i przez to nie ma odpowietrzania ukladu.


nie to nie to ,jesli jest korek to jeszcze pol biedy dopiero jak sie korek zdejmie to zaczyna szalec i kipiec
  
 
Miałem u siebie taką sytuacje że w zbiorniczku wyr. był jeden kanał dolotowy odpowietrzenia zapchany i podobnie puchły mi węźe, więc sprawdz to, a jak nie to to może być coś z blokiem silnika
  
 
Mam silniczek 1.8 i też utrzymuje wysokie temperatury okolo 90 stopni ale to jest wynikiem tylko mojej jazdy po Łodzi. Nic innego nie wpada mi do głowy tylko to, że kiedy następnym razem zrzucisz głowice to dokładnie obejrzyj cylindry. Wystarczy drobniuteńkie pęknięcie (czasami wyglądająca niewinnie rysa) a tłok wpycha część ciśnienia do płaszcza wodnego który otacza cylinder. Nikomu tego nie życze ale małem taki przypadek w audicy i podobnie jak ty długo z tym walczyłem.
Pozdrawiam
  
 
panowie, aby ustalic usterke musimy pare tematow uscislic...:
uklad chlodzenia jest ukladem cisnieniowym.
nabrzmiale weze moga byc z powodu starosci...
gotowanie sie plynu po odkreceniu korka to normalna rzecz....


szczerze mowiac nie chce mi sie "pisac" tego tematu po raz kolejny - proponuje zajrzec do archiwum - byl ten temat walkowany przy okazji moich klopotow....


pozdrawiam
  
 
Witaj. Po pierwsze zalej układ płynem zalecanym przez ASO albo Petrygo. Płyny te mają wyższą temperaturę wrzenia, plus podciśnienie, któro się tworzy pomagając tejże temperaturze. Po drugie, ja miełem taki przypadek, że mi wywalało płyn, wymieniłem korek i jak ręką odjął i tu mówię całkiem poważnie. Koszt w ASO to jakieś 8-10zł. Jak to zrobisz oczym piszę, to myślę że pomoże.
Pozdrawiam
MisiekOMA
  
 
misiekOMA - nie podcisnienie a nadcisnienie - cisnienie w pracujacym ukladzie chlodzenia jest wyzsze od atmosferycznego....
a co do pozostalych sugesti jak najbardziej prawda....
korek uszkodzony moze odpuszczac cisnienie przy duzej temperaturze - a jak odpusci cisnienie czyli rozszczelni uklad to momentalnie wszystko sie gotuje w calym ukladzie i plyn wywala jak z weza strazackiego.....

pozdrawiam
  
 
Bez korka też układ będzie funkcjonował poprawnie. Jedynie będzie woda wrzała przy 100, a pod ciśnieniem w układzie przy ok 105. Wniosek - silnik lepiej znosi duże obciązenie. I pamiętajmy, iż woda jest najlepszym czynnikiem chłodącym, posiada jednak pewne wady stąd stosuje się płyny, które krzepną dopiero przy od 35 stopniach oraz nie zwiększają przy tym swojej objętości ja lód. Pozdrawiam.
  
 
paweldm, pie...sz az przykro sluchac....
inaczej nie umiem tego okreslic. ;-(

biorac pod uwage prawa fizyki - zgoda.
praktyka natomiast przeczy glupotom ktore piszesz..... ;-(

nie wszyscy czytajacy forum wezma na to poprawke i moze ktos zechce jezdzic z odkreconym korkiem aby zobaczyc jak to "poprawnie funkcjonuje uklad bez korka"....

odkrec korek od zbiornika wyrownawczego chodzenia i zostaw na wolnych obrotach do momentu zagrzania sie silnika do 100 stopni ( przed wlaczeniem sie wentylatora...)

caly plyn "wypchnie" para powstajaca w ukladzie w momencie zagotowania - po prostu cisnienie pary powstajacej w ukladzie zacznie wypychac plyn do zbiornika i dalej na zewnatrz...

jesli ktos ma inne zdanie bardzo prosze o wyjasnienie - dam sie przekonac i przeprosze jesli nie mam racji

pozdrawiam


[ wiadomość edytowana przez: harry dnia 2003-09-09 07:23:04 ]
  
 
Rewolwer sprawdź jaki termostat kupiłeś (temperatury początkowego i końcowego otwarcia) Może masz 80 i 107 stopni wiec temp na poziomie 90 nawet 95 stopni to norma (miałem tak w astrze). Jeżeli chodzi o zapchane odpowietrzenie to też może być traf.W oplach raczej nie stosuje sie wody tylko płyn chłodzący i powiem ze najlepiej sprawował sie shell (zbyt wysokie temp i granica wrzenia jest zbyt blisko) A powiedz mi czy włacza ci sie wentylator bo jeżeli nie to może chłodnica w częsci jes zap...na i nie ma pełnego obiegu jak sie zagrzeje sprawdź temperature na całej chłodnicy u mnie było tak że połowa była prawie zimna a druga prawie czerwona
  
 
Oj panie harry są pojazdy, które nie mają zbiornika wyrównawczego jak to mam miejsce zazwyczaj, a stanowi go dodatkowa objętość nad rurkami chłodnicy, która jest zazwyczaj wolna i nie posiadają korka, który utrzymuje ciśnienie w układzie. Nadniar płynu jest poprostu (objętość jego wzrasta wraz z temperaturą) jest wydalany na zewnątrz układu.
Wprawdzie są to bardzo stare konstrukcje, silniki mało wysilone, ale pozwala na funkcjonowani układu chlodzenia bez korka.
  
 
Paweł jak bez korka??
Przecież taka chłodnica bez zbiornika wyrównawczego ma też korek i to korek ciśnieniwy w postaci uszczelki i sprężyny jak w termostacje gdy ciśnienie jest za duże on sie otwiera i oddaje nadwyżke wody i pary. Jak może działać układ bez korka przy temp 90 stopni 3/4 płynu wyszło by na wierzch. W Układzie chłodzenia musi panowac ciśnienie, przecież tam jest pompa a każda pompa wytwarza ciśnienie.
  
 
kupilem dzisiaj juz hyba ostatnia rzecz KOREK i zobacze czy cos da , jesli nie to kierunek warsztat i boj sie portfelu
  
 
oj panie paweldm nie chcialem szydzaco pisac tekstow typu "chyba masz na mysli samochody z poczatkow motoryzacji..."

a jednak przytaczasz takie przyklady...

jedynym rozwiazaniem w projekcie o jakim wspominasz byloby zastosowanie zbiornika wyrownawczego o objestosci rownej przynajmniej polowie objetosci ukladu chlodzenia...
na dodatek z wielkim otworem odpowietrzajacym...

praca polegalaby na tym ze plyn zagotowywal by sie w ukladzie, para wypychalaby go do zbiornika gdzie ulegalby ochodzeniu i w tym momencie w ukladzie nie byloby plynu, cala para wychodzilaby z rurek, wpadalby plyn z powrotem, momentalnie odparowywal z sila podobna do granatu ....hmmmm
przy najszczerszych checiach nie uwierze w takie bzdety.

jedyne rozwiazanie to tak duzy pojemnosciowo uklad chodzenia z wymuszonym obiegiem ze nigdy nie powstalaby temperatura powyzej 100 stopni..

podsumowuje - NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI ABY UKLAD KTORY JEST TEMATEM POSTU DZIALAL POPRAWNIE BEZ KORKA.

kopniec i kropka.

ja koncze ten temat bo skonczy sie on klotnia na ktora nie mam ochoty - zwlaszcza ze zaczynamy podawac przyklady nie majace nic wspolego z dzisiejszymi czasami.....

pozdrawiam
  
 
Temat to powinienem ja zakonczyc i tak zrobie.
pozalozeniu nowego korka jak reka odjal zero czajnika woda trzyma sie na jednym poziomie i juz nie wariuje nawet po wylaczeniu silnika , tylko gumowe rury teraz sa twarde jak napompowana pilka , ale bodajze ma tak byc , bylem sprawdzic w warsztacie czy nie ma spalin w ukladzie i jest OK , pojezdze zobacze
Dzieki wielkie za sugestie i porady bo niedlugo bym osiwial
pozdrawiam wszystkich i dzieki jeszcze raz...

ReW.
  
 
Zgadza się przytaczane rozwiązanie nie jest już od dawna stosowane. Przytoczyłem je tylko, iż istnieje taka możliwość.
A to że pompa wytwarza ciśnienie nie oznacza konieczności występowania w układzie zbiornika wyrównawczego. Jest on potrzebny po to iż płyn chlodzący wraz ze wzrostem temperatury zwiękdza swą objętość.
POzdrawiam.
  
 
cisnienie jakie wytwarza pompa jest tu praktycznie bez znaczenia - jest to pompa o obiegu otwartym - lopatkowa i jej glowne zadanie to "rozpedzenie" cieczy chodzacej (oczywiscie cisnienie LEKKO wzrasta)
> obieg otwarty mam na mysli ze gdyby taka pompe zatkac to praktycznie nic sie nie stanie - ciecz bedzie zap..dlac dookola lopatek i mielic sie w kolko....<

glowne zadanie zbiornika wyrownawczego to wlasnie kompensacja zmian objetosci cieczy chlodzacej w zaleznosci od temperatury...

chyba juz wszystko na temat cieczy, pomp, pary, objetosci i zbiornikow zostalo powiedziane.....

pozdrawiam
  
 
Citylodz jest układ chłodzenia bez korka i nazywa się CHŁODZENIE PRZEZ ODPAROWANIE polega ono na ciągłym parowaniu wody, wtedy uchodzi dużo ciepła było to stosowane w silniki S 320, i tak jak ktoś napisał że stosowane to był w jednostkach mało wysilonych.