Proszę pomóżcieee, bo już ręce opadają, sprawa wygląda tak że,podczas ostatniej zimy był problem z nadmiernym spalaniem oraz niesamowitym kopceniem, dłubałem, grzebałem, czyściłem i po tych zabiegach, kopcenie całkowicie ustało, zawór EGR był raz ze strasznie zarośnięty, po wyczyszczeniu jak się okazało, nie domykał się bo był ugięty, nie wiem czy moglo to ugięcie powstać samoistnie czy też ktoś podczas pobytu samochodu w warsztacie, nawiasem mówiąc autoryzowanym serwisie forda w rzeszowie, ktoś to po prostu ugiął specjalnie, po naprostowaniu teegoż zaworu, polepszył się sam moment uruchamiania silnika zimnego, ale jak sie poźniej okazało po kilku wyjazdach i próbach uruchomienia na ciepło, problem z uruchamianiem na ciepło, się pogłębiał, czas potrzebny na ponowne uruchomienie silnika sie wydłużał, dzisiaj np. temp otoczenia ponad 20 stopni i trzeba było czekaać na ponowną możliwość odpalenia ponad czterdzieści minut, ostygł troche to udawało się odpalić po długim kręceniu
Defekt jak sądzę znajduje się w pompie wtryskowej, tam akurat jeszcze nie grzebałem jeżeli ktoś miał podobne problemy i sam je rozwiązał to prosze o porade jak to załatwić, czy szukac pompy i ją podmienić czy dawać do pompiarza?(co nie brdzo się mi uśmiecha, bo jak sie troszkę rozeznałem to mógl paść elektrozawór w pompie, a który nota bene jest dość drogi w porównaniu z kupnem całej podobnej pompy) czy też ma ktoś, jakiś inny pomysł jak to załatwić
[ wiadomość edytowana przez: thomas77 dnia 2013-05-08 20:27:09 ]
[ powód edycji: poprawa tytułu(CYFRY RZYMSKIE) ]

jak tu wcześniej podpowiadano o polewaniu wodą pompy to sprawa wygląda następująco, jak gdzieś jechałem i była potrzeba gaszenia silnika i za chwile jechania dalej to owszem polewałem wodą i bez problemu można było uruchomić, przyznam się szczerze że silniki tego typu są wytrzymałe i odporne na różne eksperymenty, ja też eksperymentuję na nim
tzn. jeżdżę na czym się tylko da, od pewnego czasu jeździłem na orężadzie i na tym doświadczyłem problemów z rozruchem gorącego silnika