Zdjęcie na razie z ogłoszenia, innych brak, bo jak przy niej jestem, to zawsze jest już ciemno.
Kupiłem dla fajnego, jasnego wnętrza i bardzo zdrowej blacharki. Mechanicznie też wyglądała przyzwoicie. Lakierniczo właściwie cała do poprawek. A zresztą wiadomo jak jest ze 2104 w Polsce - każda ma jakieś wady, kwestia czy za te wady uda się wynegocjować rozsądnie niższą cenę.
Początek bardzo przyjemny - mimo, że auto stało 7 lat dość szybko udało się rozruszać hamulce. Ładnie paliło i dobrze wkręcało się na obroty. O dziwo bez żadnego przygotowania przeszło uczciwie przegląd - jechałem, żeby zobaczyć co nie działa, a tu przegląd zaliczony
Ponieważ kompresja była 10-10-10-8, a do tego były przedmuchy do płynu chłodniczego, dałem koledze mechanikowi do przejrzenia silnik. I tu niestety, mimo, że auto ma 50 tyś. przebiegu, który wygląda na prawdziwy (stan wnętrza, ale też przeglądy okresowe we Francji gdzie zapisuje się aktualny przebieg) przykra niespodzianka. Z auta nie dochodziły żadne niepokojące dźwięki, nawet zawory nie klepały, a tymczasem...
Takie zdjęcia podesłał kolega z dzisiejszych prac. Zaznaczał co go szczególnie niepokoi.
Nigdy sam nie rozbierałem silnika, ale nawet na moje oko nie wygląda to dobrze. Nie żebym się zupełnie z tym nie liczył, bo jednak auto stało 7 lat i było odpalane przez różnych handlarzy jeszcze we Francji, a na pewno w Polsce. Pewnie bez zachowania procedur na taki wypadek. Więc stan niektórych elementów może po części z tego wynikać.
Rozrząd, napinacze, ślizgi do wymiany. Kanały do czyszczenia. Progi w cylindrach z wżerami, w oleju pływa co się uszczerbiło... Jutro będę myślał co dalej z tym silnikiem
[ wiadomość edytowana przez: politolog16 dnia 2015-12-14 23:52:42 ]
[ wiadomość edytowana przez: politolog16 dnia 2015-12-14 23:54:00 ]


super
- nikomu nie odpuszczam - pozdrawiam
Ale ta głowica o którą pytam jest po regeneracji więc to pewniejsza za opcja.