Zanim skleisz model - czyli samochody z bliska i w przekroju

  
 Sortuj posty wg daty: 
rosnąco malejąco
 >> wyświetlony od najstarszych postów <<
 Autor 
 2016-04-17 18:04:30

Aż się dziwię, że w internecie nie znalazłem jeszcze na żadnym forum modelarskim takiego tematu...

Zawsze, jak się biorę za zrobienie jakiegoś modelu, to przeglądam internet i szukam wszelkich informacji o danym pojeździe.

Teoretycznie to wydaje się takie proste - wstukać w google hasło i przejrzeć grafikę, ale nic bardziej mylnego. Sam często przesiedziałem po 5 godzin szukając zdjęć, które odpowiedziały by mi na takie pytania:

Jak wygląda rama takiego a takiego auta?

Jak wygląda silnik w takim aucie?

W którą stronę otwierają się: drzwi, maska, klapa bagażnika, wlewu paliwa... ?

Jak wygląda komora silnika, deska rozdzielcza... ?

Wreszcie - jak wygląda szkielet danego auta, płyta podłogowa, itd ?


O ile w przypadku modeli kompletnych pojazdów tak szczegółowe informacje mogą być zbyteczne, o tyle, jeśli robimy model wraku, albo model pojazdu z ruchomymi i otwieranymi elementami - takie informacje stają się na wagę złota!



Kiedyś na Motonewsie ktoś pytał się o model Nyski lub Żuka w skali 1:8 na bazie części z "Warszawy" z DeA...

...ktoś kiedyś zrobił model Syrenki 104, ale bez nadwozia - samą ramę, zawieszenie, napęd i całą mechanikę - model choć nie był miniaturą kompletnego auta, a jedynie jego mechaniki - to robił niezłe wrażenie... twórca modelu latami przeczesywał internet w poszukiwaniu zdjęć...


Jako, że sam mam sporo do czynienia z różnymi prawdziwymi autami, remontami, rozbiórkami, więc postanowiłem zrobić tutaj małą "skarbnicę wiedzy" dla innych modelarzy i umieścić zdjęcia różnych konstrukcji, szkieletów, ram, przekrojów, itp oraz rysunki, wymiary...

Mam nadzieję, że to, co chcę tutaj umieścić przyda się wcześniej czy później komuś, kto będzie szukać informacji na temat "jak to wygląda z bliska?" "jak to działa?" itp.
2019-06-09 19:42
  
 
 2016-04-17 18:40:24

Na początek przedstawię mój ulubiony samochód czyli Nysę.

Oczywiście z "trochę dokładniejszej perspektywy"

Jeśli ktoś próbował sklejać modele kartonowych Nysek z "Modelika", to budowę karoserii zaczynało się od sklejenia ażurowego szkieletu. Szkielet modelika z kartonu trochę podobny jest do szkieletu prawdziwej Nyski, ale jeśli chce się zrobić trochę dokładniejszy model, gdzie wszystko będzie można otworzyć, albo model przekroju Nyski, to trzeba będzie ten fragment modelu przebudować...


Nysa od samego początku miała ażurową konstrukcję nadwozia zrobioną z pospawanych stalowych profili.

Pierwsze Nysy N59 pozbawione poszycia z blachy wyglądały tak:





W roku 1969 ruszyła produkcja nowszego modelu "z nosem". Największe zmiany w szkielecie auta to zmiany właśnie w przedniej części. Tak wygląda szkielet podwójnej kabiny z Nysy 521
(szkielet tylnej ściany to samoróbka - fabrycznie tył miał inne ożebrowanie)







2019-06-09 19:42
  
 
 2016-04-17 19:23:51

Zdjęcia szkieletu Nyski jeszcze z bliższej perspektywy:







Nie tylko buda ma taki szkielet - drzwi również:



Tak wyglądają drzwi od środka po zdjęciu tapicerki


Deska rozdzielcza, która "zamyka" od góry czeluści komory silnikowej jest też zgrzewana z płaskiej blachy stalowej i przyspawana do ażurowego szkieletu:





No i jeszcze kilka rzutów okiem na zakamarki komory silnikowej już z poszyciem:







2019-06-09 19:42
  
 
 2016-04-17 19:39:41

Charakterystyczne jest to, że Nysa nie ma płyty podłogowej, a jedynie ażurową kratownicę podłogi do której jest przykręcone "poszycie" z desek



podłużnice ramy biegną wzdłuż, a większość podłużnic nadwozia w poprzek. Wszystko skręcone jest ze sobą śrubami...




Ten granatowy szkielet nie jest oryginalny, ale kształt kratownicy jest odwzorowany - ma w tym samym miejscu żebra, co oryginał...


tutaj coś bardziej "oryginalnego":







No i rzut okiem na całość:





2019-06-09 19:42
  
 
 2016-04-17 20:13:59

Do szkieletu, jak wspominałem przykręcona jest podłoga z desek - jako dowód zdjęcie, gdzie widać te deski:



Rama Nysy wygląda zaś tak:





Jeśli kogoś zainteresuje, jak wygląda silnik tego samochodu (bo chce zrobić makietę silnika) to proszę:

Silnik M20 - dolnozaworowy, benzynowy, instalowany w Nysach, Żukach i Warszawach od lat 50-tych do lat 70-tych...
Ten akurat egzemplarz jest "w przekroju" - służył, jako pomoc dydaktyczna w jednym z techników samochodowych.















Więcej zdjęć tego silnika:

http://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=6&t=2626

i rzut okiem na nowszy silnik - S21 - górnozaworowy











2019-06-09 19:42
  
 
 2016-04-17 20:25:43

Wszystkie zdjęcia, jakie tu wrzuciłem pochodzą ze strony:

polskiedostawczaki.pl - fotorelacje z remontów i odbudowy Nys należących do forumowiczów.

Rysunek ramy - z katalogu części zamiennych samochodów Nysa z 1973 roku.

Jak będę w trakcie remontu swojej Nysy i będę mieć lepszy dostęp, to mogę wrzucić różne, jeszcze bardziej dokładne zdjęcia Nysek...



Jeśli pomysł tego tematu się spodoba, to mogę powrzucać zdjęcia innych pojazdów - Żuka, Syreny, Fiata 125p, Autosana H9 czy Jelcza Berlieta

2019-06-09 19:42
  
 
 2016-04-19 18:49:59

Jak ktoś ma "jaja" żeby budować model od zera, to znalezienie wszystkich istotnych szczegółów zwykle nie zajmuje więcej jak 30 minut
2016-10-22 15:16
  
 
 2016-04-19 19:08:49

Cytat:
2016-04-19 18:49:59, Brociu pisze:
Jak ktoś ma "jaja" żeby budować model od zera, to znalezienie wszystkich istotnych szczegółów zwykle nie zajmuje więcej jak 30 minut



No zależy, jaki model robisz od zera

Autor modelu podwozia Syrenki 104 robił go kilka lat, ale z dokładnością do nakrętki (dosłownie). Jeśli szukasz tylko ogólnego wyglądu - to ok - rzut boczny, przód, tył, to w 30 minut znajdziesz, ale jak bardziej chcesz wniknąć w szczegóły konstrukcji, to już nie takie proste... No chyba, że robisz coś na odpierdziel i pomijasz wszelkie szczegóły...


Rama Żuka i Nyski z "Modelika" jest bardzo uproszczona - tam np podłużnice są równoległe, a w prawdziwym aucie - nie
2019-06-09 19:42
  
 
 2016-04-19 19:29:14

100% racji. W 30 minut nie znajdziesz konkretnych informacji i materialow do budowy/odbudowy/odrestaurowania pojazdu od zera.

30 minut czasem zajmuje znalezienie odpowiedniej informacji lub wzmiance na temat np. rozstawu srub.

[ wiadomość edytowana przez: Skuderia dnia 2016-04-19 19:39:11 ]
 
 
 
 2016-04-19 19:51:36

Jak szukam np informacji o jakimś amerykańskim aucie, to czasami szukałem ze 2 godziny informacji o tym, co to za wóz, jak się nazywa ten model i z którego jest roku...

Pierwszy przykład:

http://forum.polskiedostawczaki.pl/viewtopic.php?f=25&t=3170

Cadillac Landau Hearse (1953) - ktoś w Polsce zna ten model karawanu? Bo ja nie znałem.
Masz np zdjęcie jakiegoś auta, ale niepodpisane, albo ładną miniaturkę auta - zabawkę z podpisem: "MADE IN CHINA"
No i pytanie - co to za samochód - jak się nazywa...

...a teraz spróbujcie przez google znaleźć zdjęcia tego karawanu - dokładnie tego...
...nie jakiegokolwiek innego, albo przetuningowanego "wiocha wozu z halloween"...

Nawet w amerykańskim necie znalazłem niewiele...


Podobnie ze zdjęciami np ramy Nysy czy Żuka - niby są, ale foty zawsze pod takim kątem, że niewiele z nich wiesz... Głupich zdjęć szkieletu Nyski nie potrafiłem znaleźć - oczywiście zdjęć na podstawie których można by wydedukować rozstaw elementów szkieletu itp


...a są tacy ludzie, którzy na podstawie zdjęć rekonstruują pojazdy w skali 1:1 - jeśli np do dzisiaj nie dotrwał żaden egzemplarz. Ja miałem te same problemy, ale rekonstruowałem w skali 1:43

Czasami miałem fotkę i na niej przy pomocy cyrkla obliczałem wymiary. Gorzej, jak zdjęcie jest pod kątem i są przekłamania w kształcie...
2019-06-09 19:42
  
 
 2016-04-19 23:32:29

Kolego Historyk czy mógłbyś zaprzestać odnoszenia sie prawie nonstop do forum "polskie dostawczaki" ? To jest forum motonews.pl

-----------------
--- Biały ---
ten zły admin
2019-11-13 00:01
  
 
 2016-04-20 19:44:48

No niestety, ale musiałem się odnosić do tej strony - jeśli sporo zdjęć z niej wrzuciłem - to ZAWSZE muszę podawać źródło zdjęć z racji praw autorskich...

Jeśli np wrzucać będę zdjęcia z "phototrans" to będę podawać tą nazwę itp...


...a na "dostawczakach" jest też dział modelarski w którym równie aktywnie działam, jak tutaj no i stąd też często się odnoszę skoro jestem "na bieżąco" w "pokrewnej tematyce".
2019-06-09 19:42
  
 
 2016-05-04 01:07:24

Kolejny temat natrafił mi się sam...

pamiętacie Malucha do nauki jazdy z "Kultowych aut PRL"? Tamten egzemplarz był z lat 70-tych... ale jeśli ktoś chce zrobić nowszą wersję auta do nauki jazdy - z lat 80-tych lub 90-tych to proszę bardzo!!!


Jeśli chcecie, aby Wasz model wyglądał realistycznie i był wierną repliką "elki", to moje informacje powinny być na wagę złota...

Samemu niedawno chciałem wiedzieć, jak wyglądały te tabliczki z literą "L", jakie miały mocowania, oświetlenie i przede wszystkim ich wymiary... Szukałem w necie, pytałem starszych instruktorów, pracowników WORD... i nic. Współczesne plastikowe "galeryjki" - owszem, ale jak to wyglądało w latach 80-tych? Nikt nie pamiętał...

...aż tu zobaczyłem oryginalny taki zestaw od Malucha na złomowisku...

wymiary rzecz jasna są wymiarami 1:1













lampki podświetlające tabliczkę to lampki oświetlające tablicę rejestracyjną lub "obrysówki" montowane na dachach autobusów i kabin ciężarówek...



i rzut od dołu:




rozstaw tej rury był regulowany, bo nie tylko Fiaty 126p służyły do nauki jazdy. Jeśli zestaw miał zostać założony na dach Fiata 125p lub Poloneza, to rurki rozsuwano...

W różnego rodzaju technikach używano często do nauki jazdy aut typu Nysa lub Żuk - ciekawe, czy takie zestawy przykręcano do rynienek dachowych w Żukach lub Nysach...



Wszystkie fotki są mojego autorstwa

2019-06-09 19:42
  
 
 2016-05-04 17:37:35

Oprawka lampki podswietlenia "eLki" ma podobny kroj do tej od tablicy rejestracyjnej w Polonezie Caro.
 
 
 
 2016-05-04 21:33:07

też właśnie miałem skojarzenia z Polonezem Caro, jeśli chodzi o te lampki...

Myślę, że wrzucano takie lampki, jakie były w danej chwili pod ręką... równie dobrze można było tam pewnie spotkać lampki oświetlające tablice rejestracyjne z innych aut - np Syrenki/Fiata 125p, albo "obrysówki" z Autosana H9 czy Jelcza 315...

Życie mnie nauczyło, że motoryzacja w PRL to jedna wielka improwizacja

a temat "elki" interesuje mnie podwójnie - nie tylko jako modelarza, ale i jako Nysiarza:



ten egzemplarz Nysy Towos z 1981 roku był pierwotnie autem do nauki jazdy w krakowskim PZM-ot. Fajnie było by ją zrekonstruować - nie tylko w skali 1:43, ale i 1:1 jako "elkę"

ile takich oryginalnych "elek" z czasów PRL dotrwało do dzisiaj?
2019-06-09 19:42