Polonez zniesie wszystko!!!

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
NApiszcie jakie największe tortury wytrzymał kiedykolwiek wasz(albo nie wasz)Polonez(no nie wiem może ktoś ciągnął TIRa przez 50 km albo coś takiego)Chodzi o to ile to auto zniesie bo wg. mnie wszystko!!!
  
 
Z holowaniem Tira to moze być kłopot (dokładniej z ruszeniem z miejsca).
  
 
Ja pomagalem odpalac znaczy ciagnelem Volvo 740 (chyba) z przyczepka wypchana cementem przez jakies 5KM aha Volvo
bylo kombi i pake tez mial wypchana

pozdr

PROUD MEMBER OF FIREROAD GROUP
www.fireroad.prv.pl

[ wiadomość edytowana przez: VDC dnia 2002-10-31 16:41:03 ]
  
 
Z tym TIRem to mogloby sie udac. Niedawno w AutoBILD`zie byl maly test: Audi Allroad Quattro ciagnelo (pustego) TIRa bez problemow. Fakt, ze mialo silnik z blisko 300 Nm momentu obrotowego, ale mysle, ze Poldek tez by uciagnal ciezarowke. W koncu w turniejach Strong Man jeden czlowiek potrafil ruszyc z miejsca niewielka ciezarowke.
Wiec moze jako Klub powinnismy zorganizowac taka probe i naglosnic mozliwosci Poloneza!??

Pozdrowka
Adamus
  
 
Ciągnąłem kiedyś Borewiczem przez 10 km po mieście busa VW LT 28 z towarem na pace. Nie został nawet ślad na Polonezie. Oczywiście najgorsze było ruszanie spod świateł, potem to już spacerek. A na koniec, gdy wpychaliśmy busa na miejsce parkingowe przetoczył się (bus) przednim kołem po mojej stopie i też wytrzymałem.
Tym samym Polonezem zrobiłem wiele razy wiele kilometrów po szosie z towarową 2-osiową przyczepą Niewiadów bh1400, z plandeką wysoką na 1,8 m (od podłogi ładowni).
A kiedyś wiozłem w wanience kompost na działkę. Nie było ciężko, tylko lekko śmierdząco.

Silnik "skończył" się po 147.000 km - zawory, reszta jeszcze działała, a trzeba pamiętać, że połowę żywota przejechał na Selektolu. No ale jak już poszedł do mechanika, to od razu zrobił mu całą kapitalkę.
  
 
Wiec sie da: prosta sprawa, a moze dac dobry efekt psychologiczno-marketingowy

Adamus
  
 
Cytat:
2002-10-31 16:51:31, adamus pisze:
Wiec moze jako Klub powinnismy zorganizowac taka probe i naglosnic mozliwosci Poloneza!??



I już mamy nastepną konkurencję na zlot ogólnopolski albo na spot mazowiecki. Jak będziemy się spotykać na Cargo, to może uda nam się wynająć jakiegoś Boeinga 737 do pociągnięcia

Ja swoim czesto jeżdżę po poligonie i po lesie. (zdjęcia w moim profilu) A czasem służy jako wyciągarka do krzaków. Jak mama chciała, żebym wykopał jej dwie tuje płożące z trawnika, to niewiele myśląć, zamiast za szpadel, chwyciłem za linkę holowiczą, przypasałem do poldka i fiuuuuu... tuje zaraz leżały z korzeniami na wierzchu. Mama tez leżała... z bólem głowy od moich pomysłów racjonalizatorskich a Tata leżał ale ze śmiechu.
  
 
tak myślałem o tych możliwościach poloneza i nie zabardzo mam sie czym pochwalić. Raz tylko zrobiłem nim coś wielkiego ale to był przypadek a raczej głupi kawał kumpli. Wyrwałem stary słup telefoniczny bo mi go za hak zaczepili a ja byłem w troszke odlotowym stanie i nie poczułem ))
  
 
Odpalanie na lince holowniczej Mercedesa 300D (W123) przez 3 km.
  
 
Holowanie przez 10 kilo Forda Transita załadowanego belkami nadprozowymi typu "L". Ciężko było, ale Borewicz dał radę.
3 godzinny podjazd pod górkę przed garazem...w zimie...bez zimówek...wtedy naprawdę było cieplo w środku...pozdróffka..
  
 
Holowanie Fiata Argenty z Olem w roli kierownika z prędkością 100km/h lewym pasem ul. Puławską (Piaseczno - Warszawa).
Ma się tę ułańską fantazję
  
 
Sam kiedys widziałem jak taki gościu Truckiem przewoził ładunki o masie ok 1,5 tony nawet po 200km i zrobił w takich warunkach tym Truckiem ponad 240 tys.km a auto naprawde nie było oszczędzane a tym bardziej serwisowane reguralnie- to sie nazywa wytrzymałość!Ale swoją drogą to trzeba być bez serca by tak wykorzystywać auto do granic możliwości, kiedyś widziałem jak ktoś Polonezem Caro pokonywał z załadunkiem takie tereny, że nie jeden Wrangler by się przestraszył i co najciekawsze auto przejechało bez szwanku!!!
  
 
Biskup, a ty czasem nie masz nic wspólnego z jednym z warsztatów przy ul. Nałęczowskiej?
Bo tam właśnie serwisują poloneza Trucka o takim przebiegu.
  
 
no niestety nie mam nic wspólnego z takim warsztatem.....
  
 
To w takim razie po Warszawie i okolicach krąży jeszcze jeden Truck z podobnym przebiegiem.
  
 
Jestem pewien że nie tylko tam i że w Polsce jest znacznie więcej takich wysłużonych Trucków.......
  
 
To moj poldzio jest traktowany bardzo delikatnie nigdy nie musial ciagac nawet przyczepki kilka razy moze kogos ciagnolem na holu ale to nic nadzwyczajnego no i kilka razy mialem na lince cholowniczej kilka drzewek na ognisko
  
 
opisze to co przeszedl bez szwanku
9tego co ze szwankiem to troszku by bylo )
Ostatnio zdarzylo mi sie wjechac w row tak ze jedno kolo wisialo w powietrzu a drugie prawie wyszlo gora jak to zobaczylem to myslalem juz ze po zawieszeniu jest
zostal wypchniety poldziu z rowu patrze a on sobie wesolo stoi i mowi co sie gapicie wsiadajcie i brykamy z powrotem
a do domciu mial ponad 100
Poszedl lekutko jakby mu nic sie nie stalo nawet nie zakulal na tylne koleczka
  
 
A Ja kiedys ciolem sobie pulawska (trzy pasmowa) a tu z bocznej ulicy wytacza mi sie Honda Civic. Przy trafieniu jej wbilem sie przodem (od strony kierowcy) w jej przednia oske (po stronie pasazera) i po odbiciu sie wpadlem bokiem (Zaraz za tylnymi drzwiami od strony kierowcy) na latarnie. Przy impakcie mialem ok. 70 km/h. Piekny Poldek 94 1.6 GLE Zloty metalik poswiecil sie (spoczywa na zlomowisku), ale ja zyje. Poldery to naprawde twarde sztuki.
  
 
Ja chyba jestem najlepszym przykładem na wytrzymałość polda która wpływaja dodatnio na szanse przeżycia zawartości
Film chyba widział każdy...

-----------------
"Nigdy mnie nie zawiódł, nie zdradził ani raz.
To wspaniała jest maszyna, choć ma już ze 40 lat.
Fiacior mój to jest to, kocham go..."