Ford w Rajdzie Jordanii

Ford w Rajdzie Jordanii24.04.2008 W zespole BP Ford Abu Dhabi World Rally Team trwają ostatnie przygotowania do piątej rundy Rajdowych Mistrzostw Świata FIA. Po dwóch najwyżej rozgrywanych rajdach WRC, w górach Meksyku i Argentyny, lider klasyfikacji ...

...zespołów fabrycznych przenosi się w depresje Jordanii, aby w najniżej położonym miejscu na świecie walczyć o kolejne punkty. Rajd Jordanii (24 - 27 kwietnia) jest pierwszą od 1976 roku rundą Rajdowych Mistrzostw Świata rozgrywaną w kraju arabskim. Mikko Hirvonen i Jarmo Lehtinen oraz Jari-Matti Latvala i Miikka Anttila nie odwiedzali wcześniej Jordanii, będzie to zatem dla nich wyprawa w nieznane. Fiński kwartet, który będzie chciał powiększyć przewagę zespołu BP-Ford nad rywalami, czeka w Jordanii trudne zadanie.

Trasę rajdu wytyczono nad Morzem Martwym, 420 metrów poniżej poziomu morza. Dzięki temu silniki Fordów Focus RS WRC będą wreszcie mogły rozwinąć pełną moc. Podczas rajdów Meksyku i Argentyny mała ilość tlenu w rozrzedzonym górskim powietrzu była przyczyną znacznego spadku mocy. W Jordanii kierowcy będą wreszcie mogli wykorzystać pełnię możliwości drzemiących pod maskami ich samochodów.

Odcinki specjalne zlokalizowane będą w zachodniej i północnej części kraju. Dzięki pomocy rządowej wybudowano szutrowe drogi specjalnie na potrzeby rajdu. Prognozy nie przewidują deszczu, więc nad trasami będzie unosić się kurz. Załogom przyjdzie zmierzyć się z upałem, który w pierwszym dniu może znacznie przekroczyć 30ºC, by nieco zelżeć pod koniec rajdu.

Drugi w klasyfikacji kierowców Hirvonen nie może doczekać się rywalizacji na trasach Rajdu Jordanii. "Nigdy tam nie byłem, ale rozmawiałem z kierowcami, którzy uczestniczyli w tym rajdzie. Widziałem też zdjęcia zrobione przez ludzi z naszego zespołu, którzy odwiedzili Jordanię w zeszłym roku, kiedy rajd kandydował do mistrzostw świata" powiedział Mikko. "Drogi wyglądają na dość równe. Organizatorzy włożyli dużo pracy w ich przygotowanie. Dobrze, że trasy są podobne do fińskich OS-ów, chociaż nie ma hop."

"Niedzielny etap jest najdłuższy ze wszystkich. W innych rajdach to się nie zdarza. Jeśli kierowca będzie miał sporą przewagę lub stratę czasową, będzie musiał przez cały trzeci etap utrzymać koncentrację. Z drugiej strony, gdy różnice czasowe będą niewielkie, w niedzielę możemy być świadkami ciekawej walki. Byłem zadowolony z mojego tempa podczas pierwszego poranka w Argentynie. Trudne warunki początkowo mi pomagały, jednak gdy się poprawiły, wciąż byłem szybszy od Sebastiena Loeba. To bardzo dobry znak" dodał Hirvonen.

Latvala nie obawia się startu w Jordanii. "Myślę, szanse będą równe dla wszystkich. Nikt nie będzie miał przewagi znajomości tras” powiedział Latvala. „Musimy być bardzo uważni podczas sporządzania opisu. Samochód zapoznawczy ma zamontowaną kamerę, którą nakręcimy wszystkie OS-y. Przed startem będziemy mogli obejrzeć filmy i dokładniej zapamiętać przebieg tras. To trochę jak trzeci przejazd zapoznawczy, jednak na video OS wygląda inaczej, niż w rzeczywistości."

"W zeszłym roku w mistrzostwach debiutowały trzy rajdy i dałem sobie radę w nowymi trasami. Dlatego nie mam obaw przed startem w Jordanii. Trasy są twarde i szybkie, więc powinny mi odpowiadać. Mimo, że to mój pierwszy start w Jordanii, ustawienie samochodu nie powinno być problemem. Mam swoją bazę ustawień, które traktuję jako wyjściowe w większości rajdów i najczęściej nie wymagają one większych zmian. Niekiedy konieczne są tylko drobne korekty" dodał Latvala.

Khalid Al Qassimi i Michael Orr reprezentujący Abu Dhabi pojadą trzecim Fordem Focus RS WRC zespołu BP-Ford. Będzie to ich pierwszy występ od Rajdu Szwedzkiego. Al Qassimi, który nie startował na szutrach od Rajdu Finlandii w sierpniu 2007, wygrał Rajd Jordanii w zeszłym roku, gdy był on kandydatem do mistrzostw świata. Jest on jedynym kierowcą w stawce, który zna szutrowe trasy u wybrzeży Morza Martwego. "Startowałem tu sześć albo siedem razy, jednak pustynne OS-y, na których rywalizowałem zostały zastąpione nowymi trasami" powiedział 36-letni Al Qassimi.

"Trasa różni się od zeszłorocznej w około 40 procentach. Drogi są tak równe, że można się poczuć jak na asfalcie. Jedynie brązowy kolor nawierzchni przypomina nam, że to szuter. W zeszłym roku wygrałem wykorzystując 50% swoich możliwości. Od tego poziomu zamierzam zacząć i tym razem. Jeśli po pierwszych OS-ach będę czuł, że mogę pojechać szybciej, spróbuję przycisnąć mocniej. Po raz pierwszy będę startował na nowych szutrowych oponach Pirelli, więc będę musiał dobrze poznać ich charakterystykę."

Baza rajdu zlokalizowana będzie nad Morzem Martwym, 50 km na południowy zachód od stolicy Jordanii Ammanu, 427 metrów poniżej poziomu morza, w najniższym miejscu na Ziemi. OS-y wytyczono wśród historycznych biblijnych miejsc w rejonie Doliny Jordanu i lasów Rumman. Wszystkie odcinki z wyjątkiem jednego są położone poniżej poziomu morza. Kierowcy będą przejeżdżać między innymi w pobliżu miejsca chrztu Jezusa i góry Nebo, z której Mojżesz zobaczył Ziemię Obiecaną. Każdy dzień rajdu będzie się składać z dwóch identycznych pętli. Niektóre fragmenty tras będą wykorzystywane podczas dwóch etapów. Ostatni etap jest najdłuższy w rajdzie i zawiera dwa przejazdy liczącego 41,45 km OS-u Jordan River. Jego trasa prowadzi przez "ziemię niczyją" na granicy Jordanii z Palestyną. Kierowcy będą mieli do pokonania 22 OS-y o łącznej długości 359,26 km. Całkowita długość trasy to 983,44 km.

Źródło: Ford