Argentyńska Fiesta Forda

Argentyńska Fiesta Forda26.05.2011 W nadchodzący weekend Ford Fiesta RS WRC weźmie udział we wspaniałej argentyńskiej fieście. Ponad milion fanatycznych latynoskich kibiców wylegnie na odcinki specjalne, aby oglądać zmagania najlepszych kierowców rajdowych świata ...

...na trasie Rajdu Argentyny (26 – 29 maja). W tej fieście nie zabraknie dwóch załóg zespołu Ford Abu Dhabi World Rally Team. Rally Argentina to jedna z klasycznych, szutrowych pozycji kalendarza WRC, ale tym razem Ford Fiesta RS WRC zademonstruje swój potencjał także na asfalcie. Po rocznej absencji Rajd Argentyny powraca do kalendarza jako impreza o trasie szutrowo-asfaltowej.

Pięć pierwszych rund tegorocznego serialu WRC odbyło się na nawierzchniach szutrowych lub pokrytych śniegiem. Tegoroczna edycja Rajdu Argentyny zachowała słynne odcinki specjalne w prowincji Cordoba, blisko 700 km na północny zachód od Buenos Aires, ale prawie 20 % trasy OS-ów stanowią w tym roku drogi asfaltowe.

Aby było jeszcze trudniej, załogi zespołu Forda Mikko Hirvonen / Jarmo Lehtinen oraz Jari-Matti Latvala / Miikka Anttila będą musiały pokonać partie asfaltowe samochodami w szutrowej specyfikacji i na szutrowych oponach Michelin.

Zespół musiał odbyć długą podróż przez Atlantyk, ale atmosfera Rajdu Argentyny sprawia, że jest to jeden z ulubionych rajdów zespołu. W kraju, gdzie słynne argentyńskie tango jest odzwierciedleniem pasji i radości życia, wzdłuż odcinków specjalnych w trzech dolinach prowincji Cordoba przez cały weekend trwa wielka fiesta z udziałem setek tysięcy kibiców. Niezapomnianego wrażenia rajdu dopełniają trasy, położone w wyjątkowo malowniczej scenerii. Na północ od bazy rajdu w Carlos Paz rozciągają się bezkresne równiny, a bardziej na zachód znajdują się góry, gdzie drogi wiją się wśród niezwykłych, skalistych, księżycowych krajobrazów. W każdej z trzech dolin odcinki specjalne różnią się charakterystyką, chociaż generalnie drogi są miękkie, piaszczyste i poprzecinane rzekami, a przejeżdżając trasę po raz drugi, kierowcy mogą napotkać koleiny.

Dzięki nowemu formatowi rajdu, słynny klasyczny El Condor będzie po raz pierwszy odcinkiem o nawierzchni mieszanej. Zarówno Hirvonen, obecnie drugi w klasyfikacji mistrzostw, jak i Latvala są dobrze przygotowani do nowego wyzwania. Każdy z nich jeździł przez pół dnia po nawierzchni asfaltowej samochodem w specyfikacji szutrowej podczas testów na Sardynii w zeszłym miesiącu, w warunkach, które dobrze symulowały to, co załogi napotkają w Argentynie.

Odcinki o mieszanej nawierzchni będą bardzo wymagające dla opon, powiedział Hirvonen. El Condor w wersji szutrowej był wąski, kręty i kamienisty, a przez to bardzo trudny. Teraz dojdzie szeroka, gładka partia asfaltowa, więc trzeba będzie szybko się dostosować. Podczas testów na asfalcie samochód spisywał się naprawdę dobrze. Po raz pierwszy będziemy jechać nowym samochodem po asfalcie podczas rajdu, a więc będzie to dla wszystkich nowe doświadczenie.

Trasa rajdu jest bardzo urozmaicona. Jest po trochu wszystkiego: szuter, asfalt, przejazdy przez rzekę, bardzo długie odcinki. Maj to późna jesień w Argentynie, a to oznacza, że pogoda będzie niepewna. Może być ciepło i sucho, przez co miękkie opony będą się szybko zużywać, ale może być także mokro, a wtedy asfalt będzie śliski. Moje tempo w poprzednim rajdzie na Sardynii było dobre. Byłem także zadowolony z samochodu. Mam nadzieję, że podobnie będzie w Argentynie, powiedział 30-letni Fin.

Latvala startował do tej pory w Argentynie cztery razy. On także przyznaje, że tegoroczna edycja rajdu będzie trudna.

To zawsze wymagający rajd z bardzo trudnymi OS-ami, a w tym roku czekają nas partie asfaltowe, które będziemy jechać na szutrowych oponach, powiedział. Mieszana nawierzchnia na odcinku wymaga całkowitej zmiany mentalności, gdy droga zmienia się nagle z szutrowej w asfaltową. Ważna jest precyzja i płynny tor jazdy, do tego oczywiście trzeba pamiętać, że przyczepność się zmienia, a punkty hamowania będą gdzie indziej, niż na oponach asfaltowych.

"iątkowe odcinki zaplanowano na bardzo technicznych trasach, w przeciwieństwie do sobotnich, które będą dużo szybsze ze sporą ilością hop i przejazdów przez brody. Z kolei na trasie ostatniego etapu będziemy jechać zapewne najdłuższy odcinek w tegorocznych mistrzostwach. Dlatego bardzo ważna będzie dla kierowcy umiejętność dostosowania się do zmian rytmu każdego dnia, dodał Latvala.

Trasa rajdu
Trasa tegorocznego Rajdu Argentyny została znacząco zmodyfikowana, chociaż pozostaje w dolinach prowincji Cordoba. Lokalizacja parku serwisowego nad jeziorem w Carlos Paz pozostała niezmieniona, ale rajd rozpocznie się nowym super OS-em na obrzeżach miasta w czwartek popołudniu. Trasę pierwszego etapu wytyczono na południowy zachód od bazy w górach Traslasierra, gdzie załogi ścigać się będą dwukrotnie między innymi na klasycznych odcinkach El Condor i Giulio Cesare, należących do najsłynniejszych i najtrudniejszych w sezonie, na wysokościach sięgających 2195 m n.p.m. Odcinki drugiego dnia położone są na południe od bazy w dolinie Calamuchita, a stosunkowo krótki, ale wymagający ostatni, niedzielny etap prowadzi na północ od Carlos Paz w dolinie Punilla. Na jego trasie wytyczono prawdziwie maratoński odcinek Ascochinga - Agua de Oro o długości 48.21 km oraz Power Stage, na którym trzej najszybsi kierowcy zdobędą dodatkowe punkty. Kierowcy pokonają 19 odcinków specjalnych o łącznej długości 378,15 km, a całkowita długość trasy to 1457,08 km.

Źródło: Ford