Magnum powraca, czyli nowe oblicze Cayenne

Magnum powraca, czyli nowe oblicze Cayenne01.08.2007 Żadne z oferowanych aut w liczącej 20 lat historii TechArt z Loenbergu nie sprzedawało się tak dobrze jak Cayenne Magnum. Aż 500 klientów zdecydowało się wypisać czek na co najmniej 200 tysięcy euro i wybrało ekstremalną interpretację luksusowego SUV-a Porsche.

Zachęcona sukcesem mała niemiecka manufaktura na zbliżających się targach IAA pokaże jego najnowszą wersję zbudowaną w oparciu o Porsche Cayenne po liftingu. Podobnie jak opisywany przez nas wcześniej poprzednik, nowe Magnum gdziekolwiek się pojawi, z pewnością nie przejedzie niezauważone.

Magnum powraca, czyli nowe oblicze Cayenne 1Pakiet optyczny obejmuje między innymi zmienioną osłonę chłodnicy, przednie wloty powietrza wykończone aluminium, ciekawie wkomponowane cztery lampy przeciwmgielne, nakładki na reflektory tzw. "brewki".

Do nowego Magnum zamówić możemy komplet 22-calowych obręczy o nazwie Formula II. Jeśli zdecydujemy się na ten zestaw, TechArt zaleca także kupno opon ContiCrossContact UHP w rozmiarze 295/30 ZR 22 z przodu i 335/25 ZR 22 z tyłu. Dlaczego? Ponieważ to jedyne produkowane obecnie seryjnie opony, które są w stanie wytrzymać dłuższą jazdę z prędkościami ponad 300 km/h.

TechArt wzmocnił nieco nowego Magnum i zafundował mu kurację podnoszącą moc do nawet 620 KM. Pneumatyczne zawieszenie Cayenne również otrzymało ostatni szlif tunera. Zamontowano moduł obniżający nadwozie o 30 mm, jeśli akurat mamy ochotę pokazać jakiemuś właścicielowi Porsche 911 Turbo, lub Ferrari F430, na którym pasie autostrady jest jego miejsce. Jeśli nawet uda mu się nas w końcu dogonić na rogatkach miasta, będzie miał małe szansę w pojedynku spod świateł. Według zapowiedzi TechArt najmocniejsza, 620-konna wersja Magnum przyśpieszać ma do 100 km/h w ciągu zaledwie 4 sekund!

Magnum powraca, czyli nowe oblicze Cayenne 2Absurdalnie niskie sportowe zawieszenie dostosowane do możliwości drzemiących w silniku definitywnie przekreśla tego SUV-a... jako SUV-a! W tym wypadku stały napęd na cztery koła ma za zadanie polepszyć trakcję podczas szybkiej jazdy.Ryk dochodzący z czterech końcówek układu wydechowego jest w stanie obudzić niejedno senne szwajcarskie miasteczko.

Wnętrze powstało we współpracy ze szwajcarską firmą „de Sede Of Switzerland”, wieloletnim specjalistą w dziedzinie luksusowych pokryć i tapicerek skórzanych. Wielu zamożnych tego świata w swoich posiadłościach przechowuje słynne, skórzane sofy tej szwajcarskiej marki.

Teraz jakość i pietyzm wykonania przeniesiono wprost do luksusowego SUV-a Cayenne. To co widzieliśmy w Cayenne Magnum można porównać chyba tylko do Bentleya lub Rolls-Royce'a. Trudno znaleźć w jego wnętrzu element, który nie byłby pokryty szlachetną, cielęcą skórą lub delikatną alcantarą. Istniejącą od niemal 50 lat firmą „de Sede Of Switzerland” kieruje dwóch dżentelmenów. Jeden z nich, Hans-Peter Fessler jest również pasjonatem samochodów. Dlatego bardzo poważnie potraktowano zadanie jakie zlecił TechArt. Do siedziby znanego tapicera i producenta luksusowych sof w szwajcarskim Klingnau dostarcza się Cayenne Magnum, gdzie pod czujnym okiem Fesslera wykonywana jest kompletna tapicerka auta.

Magnum powraca, czyli nowe oblicze Cayenne 3Podsufitka wykonana jest z materiału o nazwie Microsede, fotele ze skóry łączonej z Alcantarą. Z tyłu w specjalnym chłodzonym schowku znajdują się dwa kryształowe kieliszki do szampana sygnowane przez Rosenthala. Do pokrycia czterech indywidualnie wyprofilowanych foteli Cayenne Magnum użyto selekcjonowanych płatów skór pochodzących wyłącznie od młodych cieląt ze Szwajcarii i południowych Niemiec. Stada wyprowadzane są na pastwiska, z których usuwa się wszelkie przedmioty mogące uszkodzić cenną skórę cieląt. Naturalnie miejsca, gdzie znajdują się hodowle objęte są tajemnicą, w obawie przed atakiem obrońców praw zwierząt.

Już po śnieżnobiałym kolorze karoserii można przypuszczać, do kogo skierowana jest oferta firmy TechArt. Odbiorcami Magnum, będą przede wszystkim zamożni obywatele wysoko rozwiniętych krajów - głównych eksporterów ropy naftowej, w których autostrady są równe jak pokrywa fortepianów Steinway, a najmodniejszym kolorem tego sezonu jest właśnie biały.

Źródło: TechArt, informacja Moto Target