MotoNews.pl

Volvo V90 vs. Skoda Superb Combi. Jakie rodzinne auto wybrać?

08 stycznia 2021

Kategoria | Rynek Premium
Marka, model | , , ,
Skoda-Superb-Combi-vs-Volvo-V90

Volvo V90 vs. Skoda Superb Combi – rodzinne auta dla wymagających

Segment dopracowanych kombi ma się w Polsce bardzo dobrze. Auta klasy średniej trafiają nie tylko do wysokiego szczebla pracowników korporacyjnych, lecz również taksówkarzy i rodzin, które na pierwszym planie stawiają walory funkcjonalne. Wobec tego, postanowiliśmy prześwietlić propozycje dla oczekujących pomysłowych rozwiązań i zaawansowanych technologii. Oba auta mogą się pochwalić napędem hybrydowym ładowanym z gniazdka, uterenowionymi specyfikacjami, a także ogromnymi bagażnikami.

Czeski okręt flagowy

Pierwsza generacja Superba pojawiła się ponad dwie dekady temu. Pod skrzydłami Volkswagena, Czesi rozwinęli skrzydła i zaczęli sukcesywnie odmładzać paletę modelową. Flagowy pojazd bazował na przedłużonej płycie podłogowej Passata. Obecna sztuka unifikacji w niemieckim koncernie poszła o krok dalej. Audi, Seat, VW i Skoda dzielą większość podzespołów, silników, skrzyń biegów oraz rozwiązań dbających o komfort i bezpieczeństwo. Dzięki temu, w najnowszym, trzecim wcieleniu po lifcie możemy liczyć na opcjonalne, matrycowe reflektory LED-owe, napęd na cztery koła i odmianę Scout. Uterenowiona wersja ma prześwit zwiększony o 15 mm (171 mm), ochronne nakładki na progach, zderzakach i błotnikach oraz system kontroli trakcji z dołożonym programem na bezdroża.

Niezależnie od wybranej odmiany, Skoda wyróżnia się na tle klasowych konkurentów rozmiarami. Rodzinny wariant ma 486 centymetrów długości, 186 szerokości i 151 wysokości.

Wierność tradycji

Volvo słynie z konstruowania rodzinnych wersji nadwoziowych, o czym mogliśmy się przekonać w ostatnich dekadach. Ponadto, te odmiany zyskały status niezwykle bezpiecznych i na stałe zadomowiły się w amerykańskiej kinematografii. Wystąpiły w wielu wysokobudżetowych produkcjach, jako codzienny towarzysz w drodze do przedszkola lub na zakupy. Nowe modele garściami czerpią z pierwowzorów. Dobrym tego przykładem jest V90, o czym świadczą nie tylko gabaryty. Porównując rozmiary karoserii do Superba, Volvo przewyższa go w każdej kategorii. Jest dłuższe o 8, szersze o 4 i wyższe o 3 centymetry. Ciekawie też przedstawia się prześwit. Cross Country dorównuje pełnowartościowym SUV-om z odległością od podłoża na poziomie 21 cm. W tej kwestii może z powodzeniem konkurować z Kią Sorento lub Mitsubishi Outlanderem. Klasyczny wariant jest osadzony o 5 cm niżej.

Skoda Superb Combi

Zobacz też: Systemy bezpieczeństwa w samochodach – przegląd

To nie koniec atrakcji. Podobnie, jak w Skodzie, tak i tu pokrywa bagażnika unosi się elektrycznie, w przednich reflektorach zadomowiły się aktywne reflektory LED-owe. Dostępu do wnętrza strzeże bezkluczykowy dostęp, a także aplikacja na smartfona zastępująca kluczyk. Sprawdzimy też z pozycji ekranu telefonu podstawowe parametry auta, uruchomimy klimatyzację, ogrzewanie postojowe i sprawdzimy bieżące położenie samochodu. Największe, dostępne opcjonalnie felgi mają 21 cali średnicy.

Wnętrze podporządkowane funkcjonalności i przestrzeni

Skoda od debiutu znajduje się w klasowej czołówce w kategorii przestronności. Z tyłu jest tyle miejsca, że opcjonalnie możemy domówić demontowalne podnóżki. Miejsca nie brakuje na wysokości barków, nad głowami i przed kolanami. Podróż na wygodnej kanapie umili dodatkowa strefa automatycznej klimatyzacji i klasyczne gniazdo ładowania. W sam raz do włączenia laptopa i stworzenia mobilnego biura. Równie wygodnie jest w pierwszym rzędzie. Fotele możemy doposażyć w elektryczną regulację z pamięcią ustawień. Decydując się na odmianę Sportline, oparcie mocniej wyprofilowano, a tapicerkę częściowo wykonano z alcantary. Nieźle też należy ocenić materiały wykończeniowe. Całość solidnie spasowano, a do wyboru mamy wstawki imitujące drewno, fortepianową czerń czy szlachetne aluminium. Wentylacja i podgrzewanie siedzisk w opcji. Bagażnik mieści od 660 do 1950 litrów.

Ostatnie lata to także moda na potężne wyświetlacze. Tych w Skodzie nie mogło zabraknąć. Pierwszy zlokalizowano przed oczami kierowcy. Wirtualne wskaźniki okazują się czytelne i mają zmienną grafikę. Podobnie jak w Volvo, tak i tu możemy wpisać weń mapę nawigacji. Ta natomiast łączy się z internetem, przez co w czasie rzeczywistym otrzymujemy informacje o natężeniu ruchu. Centralny monitor w flagowej specyfikacji ma 9,2 cala po przekątnej. Współpracuje z zestawem kamer 360 stopni, niezłym nagłośnieniem sygnowanym przez firmę Canton, a także formatem DVD i Wi-Fi. W charakterze zasobnika na pliki z muzyką wykorzystamy wbudowany dysk twardy.

Minimalizm i materiały z wysokiej półki

V90 nie ustępuje Suberbowi przestronnością. Nieco mniejszy ma jedynie bagażnik – od 560 do 1526 litrów. Jest za to foremny, wyposażony w liczne haczyki i okienko w oparciu drugiego rzędu do przewożenia chociażby nart lub deski snowboardowej. Równie mocnym punktem programu są tworzywa. W tej kwestii Volvo to klasa premium. Minimalistyczny kokpit zmontowano z pietyzmem, a pośród dekorów znajdziemy drewno, szczotkowane aluminium, włókno węglowe, skórę i materiałowe poszycie nawiązujące do lat 90. To miły akcent, bowiem teraz niespotykany, a trzy dekady temu wymagający dopłaty na przykład w Lexusie LS. Co ciekawe, welurowe tapicerki są dziś wyjątkowo pożądane w klasykach z metką premium (Mercedes W140, Volvo 960, BMW E38).

Dużo dobrego możemy też powiedzieć o fotelach projektowanych wspólnie z ortopedami. O ile te w Superbie są wygodne, o tyle w tych Volvo zapragniemy pojechać na kraniec Polski. Zyskały wszechstronną regulację elektryczną, mocne wyprofilowanie i atrakcyjny kształt. Jeśli wybierzemy skórzaną tapicerkę, otrzymamy kilkustopniowe podgrzewanie i wentylację. Na liście dodatków znajdziemy wyświetlacz przezierny, panoramiczne okno dachowe i wysokiej klasy system audio Bowers&Wilkins wzorowany na polu akustycznym filharmonii w Goeteborgu. Centralny ekran do złudzenia przypomina nowoczesne tablety. Ustawiono go pionowo, co ułatwia obsługę. Układ jest responsywny, łączy się ze smartfonami opartymi na Android Auto i Apple CarPlay, a także zapewnia precyzyjne prowadzenie do celu. Nowością w poliftingowej odmianie jest Advanced Air Cleaner z czujnikiem PM 2.5. Jego obecność cieszy w momencie, gdy jakość powietrza w miastach pozostawia wiele do życzenia w sezonie grzewczym. System w ciągu kilku minut oczyszcza powietrza z wszelkich drobnych cząstek.

Volvo V90

Diesel, benzynowa lub hybryda ładowana z gniazdka

Zestaw napędowy Suberba bazuje na znanych propozycjach stosowanych w większości modeli koncernu VAG. To nowoczesne jednostki wsparte doładowaniem. Podstawę oferty stanowi 1.5 TSI o mocy 150 KM. Do dużego, rodzinnego auta zdecydowanie bardziej pasuje 2.0 TSI występujące w dwóch wariantach – 190 lub 272 KM. Najmocniejsza specyfikacja ma w standardzie dołączany napęd na cztery koła (Haldex), a także dwusprzęgłową przekładnię automatyczną DSG. Takie połączenie gwarantuje sprint do setki w 5,7 sekundy i prędkość maksymalną na poziomie 250 km/h.

Miłośnicy diesla mogą postawić na 2.0 TDI o mocy 150 lub 190 KM. Podstawowy został sprzężony z manualną, 6-stopniową skrzynią i zużywa w średnim rozrachunku 5,2-5,7 litra na 100 km. Nowością w gamie jest hybryda typu plug-in. Serce układu to 1.4 TSI o mocy 156 koni mechanicznych. Korelujący z nią elektryczny motor rozwija 116 KM i potrafi samodzielnie napędzać samochód do 130 km/h. Moc systemowa układu wynosi 218 KM, a maksymalny moment obrotowy 400 Nm. Moc trafia na przednie koła poprzez automatyczną, dwusprzęgłową przekładnię DSG. Biegi można zmieniać również w trybie sekwencyjnym. Przyspieszenie do setki trwa niewiele ponad 7 sekund, a wskazówka prędkościomierza mocno wychyla się ponad granicę 220 km/h. Deklarowane przez producenta zużycie paliwa zawiera się w przedziale 1,5-1,9 litra.

Jeszcze więcej możliwości

Volvo przeszło w ostatnich miesiącach kosmetyczne modyfikacje sfery wizualnej i dość istotne w kwestii mechanicznej. Zmiany w znacznej mierze dotknęły jednostki napędowe. W katalogu nie znajdziemy już klasycznego źródła napędu. Wszystkie silniki otrzymały 48-woltowy układ miękkiej hybrydy o mocy 14 koni mechanicznych. Dodatkowy akumulator litowo-jonowy wspiera rozruch serca napędowego i pozwala odzyskiwać energię podczas hamowania. Ta wspomaga na postoju działanie pokładowych systemów komfortu i korzystnie odbija się na zużyciu paliwa.

Katalog V90 zawiera zarówno propozycje wysokoprężne, jak i benzynowe. Wszystkie mają cztery cylindry, doładowanie i automatyczną, 8-stopniową przekładnię Geartronic. W tym przypadku, nie ma miejsca na niedobory mocy. Już podstawowy diesel połączony z AWD generuje 190 KM i zużywa w cyklu mieszanym 5,5-6,6 litra. Wersja z napędem na przednią oś jest o 7 KM mocniejsza. Szczyt gamy zarezerwowano dla 235-konnej specyfikacji B5 w standardzie sprzężonej z systemem AWD.

Benzynowe warianty B4 i B5 mają napęd na przednią oś i oddają kierowcy do dyspozycji 197 lub 250 KM. Bardziej wymagający mogą postawić na 300-konną odmianę B6 z AWD w standardzie. Co ważne, każda z wersji ma zastrzyk prądu w postaci 14 KM. B6 przyspiesza do setki w 6,2 sekundy.

Odpowiedzią na ładowanego z gniazdka Superba iV są odmiany T6 i T8 eAWD. To skandynawska definicja hybrydy typu plug-in z dodatkowym, litowo-jonowym akumulatorem. Szwedzi postawili jednak na potężne serce napędowe. Słabsza odmiana rozwija 253, zaś mocniejsza 303 KM. Do tego należy doliczyć 87-konne wsparcie elektryczne. W efekcie, topowy wariant przyspiesza do 100 km/h w 5,3 sekundy, zużywa w cyklu mieszanym 1,7-2,7 litra i potraci przejechać w trybie bezemisyjnym od 47 do 57 kilometrów. Energię uzupełnimy w domu lub na publicznych stacjach ładowania.

Dawid i Goliat

Superb wyróżnia się na tle segmentu D. Skodzie bliżej do klasy średniej wyższej, ale do statusu pełnowartościowego premium jeszcze długa droga. Wielu rywali przewyższa przestronnością i bogactwem elektronicznego inwentarza. Jest funkcjonalna, dobrze wykonana, a w wersji Sportline dobrze trzyma się drogi wykorzystując adaptacyjne zawieszenie z regulacją twardości i progresywnym układem kierowniczym. Ma też największy kufer w segmencie.

Volvo zawiesza poprzeczkę jeszcze wyżej. W standardzie oferuje automatyczną skrzynię biegów, lepsze jakościowo wnętrze i wyższą dzielność terenową odmiany Cross Country. Skandynawskie kombi ma nieco skromniejszy bagażnik, ale szersze możliwości personalizacji. Okazuje się też bardziej komfortowe podczas długich tras. Jest droższe o kilkadziesiąt tysięcy, ale jeśli porównamy wyposażenie, różnice cenowe wyraźnie maleją.