MotoNews.pl

Renault Captur – mały miejski SUV

23 maja 2020

Kategoria | Testy samochodów
Marka, model | ,
Renault-Captur-2020

Captur po raz pierwszy w gamie Renault pojawił się w 2013 roku. W 2019 roku doczekaliśmy się drugiej odsłony tego modelu. Jakie jest nowe Renault Captur?

Stylistyka zewnętrzna Renault Captur

Zmiana wizerunkowa względem poprzednika jest ogromna. Model zyskał zdecydowany, wyrazisty charakter nawiązujący do pozostałych modeli gamy Renault. Muskularne kształty nadwozia z linią dachu obniżającą się w kierunku tyłu, nadają nowemu Capturowi dynamicznego wyglądu. Patrząc na przód samochodu od razu rzucają się w oczy charakterystyczne dla samochodów Renault światła w kształcie litery „C”.

Pomiędzy światłami znajduje się duże logo producenta, które bardzo dobrze komponuje się z resztą chromowanych wstawek atrapy chłodnicy. Ciekawym elementem są dwa wloty powietrza znajdujące się po bokach zderzaka, nie są to zaślepione atrapy jak w niektórych samochodach innych producentów, a faktyczne kanały doprowadzające powietrze w przednie nadkola.

Podczas wyboru swojego samochodu przyszły właściciel ma do wyboru szeroką gamę kolorystyczną. Najlepiej jednak linia nowego Captura prezentuje się w odmianach z dwoma kolorami tak, aby dach odcinał się od reszty pojazdu. Testowany egzemplarz był w kolorze „Orange Atacama” z czarnym dachem.

Patrząc na tył samochodu najbardziej przykuwają uwagę światła, podobnie jak przednie w kształcie litery „C”, pomiędzy którymi znajduje się duży chromowany znaczek Renault z kamerą cofania ukrytą po środku. Z tej strony Captur prezentuje się również masywnie. Wrażenie to jest potęgowane poprzez czarną dolną część zderzaka, która w środkowej części dochodzi do klapy bagażnika.

Wnętrze nowego Captura

Wewnątrz nowy Captur bardzo zyskał. I to dużo. Do wyboru jest kilka wariantów wykończenia kolorystycznego: czarne; czarno szare; grafitowe oraz czarne z elementami pomarańczowymi. Testowany egzemplarz był właśnie w tej ostatniej wersji, dzięki czemu wnętrze dobrze się dopełniało z kolorystyką karoserii.

Jednak to nie jedyne ciekawostki, jakie spotykamy we wnętrzu. Siedząc za kierownicą mamy przed sobą duży czytelny i w pełni personalizowany wyświetlacz zamiast standardowych zegarów. Sterowanie systemem samochodu odbywa się poprzez przyciski na kierownicy, a obok kierownicy znajduje się pilot do sterowania systemem multimedialnym.

Sama kierownica jest podgrzewana i należy tu pochwalić producenta za samo jej wykonanie. Obręcz kierownicy jest obszyta grubą skórą, dzięki czemu trzyma się ją pewnie w rękach. Następnym smaczkiem, jaki przykuwa oko jest pływająca konsola wraz z futurystyczną, aczkolwiek wygodną dźwignią zmiany biegów e-shifter.

Pod lewarkiem znajdziemy wgłębienie na telefon z funkcją bezprzewodowego ładowania. Wracając jednak do pływającej konsoli, przed dźwignią zmiany biegów znajdziemy kolejny schowek, nad którym zlokalizowany jest panel kontroli automatycznej klimatyzacji. Na samym środku deski rozdzielczej wyrasta duży dotykowy wyświetlacz, sterujący całym systemem multimedialnym.

Wprawdzie obsługa wymaga spędzenia chwili, aby zapoznać się z wszystkimi funkcjami, jednak później system jest już po prostu intuicyjny. Zainstalowany system audio w samochodzie jest marki BOSE i brzmi bardzo dobrze zarówno w przednim jak i tylnym rzędzie siedzeń.

Przechodząc na tylną kanapę, warto zwrócić uwagę na zachowanie tego samego stylu wykończenia, co z przodu. Zazwyczaj pasażerowie z tyłu mogą „cieszyć” się czernią, podczas gdy w nowym Capturze również z tyłu znajdziemy liczne wstawki w kolorze pomarańczowym. Coraz częstszym elementem wyposażenia samochodów jest gniazdo do ładowania USB w tylnym rzędzie siedzeń i nie inaczej jest w tym przypadku, gdzie do dyspozycji mamy dwa gniazda USB oraz jedno gniazdo zasilające 12V.

Składana kanapa w proporcjach 40/60 jest tez przesuwana za pomocą dźwigni umożliwiającej jej przesunięcie znajdujące się pod kanapą z przodu. Oprócz tego jest jeszcze dźwignia, która umożliwia przesunięcie kanapy bezpośrednio od strony bagażnika.

Jeśli chodzi o pojemność bagażnika to mamy do dyspozycji – przy najmniej korzystnym ułożeniu kanapy oraz podłogi – 422 litry pojemności, które możemy zwiększyć do 536 litrów po niewielkiej rekonfiguracji. Po złożeniu tylnych oparć otrzymamy już 1275 litrów pojemności. Pod podwójną podłogą znalazło się jeszcze miejsce na koło dojazdowe.

Jazda testowa

Testowany egzemplarz wyposażony był w turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,3 litra, generujący moc rzędu 130KM. Nie jest to najmocniejszy silnik jaki może być zastosowany w nowym Capturze, bo najmocniejsza dostępna jednostka ma aż 155KM. Przy samochodzie ważącym nieco ponad 1300kg moc 130KM jest więcej niż odpowiednia, zwłaszcza jeżeli jest zestawiona z automatyczną skrzynią biegów EDC.

Samochód przyspiesza żwawo i śmiało można powiedzieć, że „ma się czym odepchnąć”, nawet przy prędkościach autostradowych. Automat przekłada biegi szybko i płynnie. Spalanie przy dynamicznej jeździe podczas testów nie przekroczyło 7,5l/100km. Zawieszenie Captura bardzo dobrze tłumi nierówności i do kabiny nie dociera zbyt wiele dźwięków z układu napędowego.
Samo prowadzenie jest precyzyjne i daje sporo frajdy podczas jazdy. Warto zauważyć, że mimo zastosowania hamulców bębnowych na tylnej osi, nawet przy dużych prędkością nie ma problemu z hamowaniem.

Podsumowanie

Nowe Renault Captur to samochód z ogromnymi możliwościami personalizacji. Zadowoli każdy gust estetyczny zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz pojazdu. Zdecydowanie Renault poszło z duchem czasu oraz zapotrzebowaniem rynku na niewielkie SUVy, które zapewniają sporą funkcjonalność oraz dają frajdę z jazdy przy zachowaniu rozsądnych kosztów użytkowania. W porównaniu z poprzednią generacją Caputra, Renault zrobiło duży krok w dobrą stronę.

Konfiguracja testowanego modelu:

https://www.motonews.pl/auta-nowe/auto-11209-renault-captur.html

Dziękujemy firmie Renault Polska Sp. z o.o. za użyczenie samochodu do testu. Test odbył się w dniach od 23.04 do 29.04.2020.

Tekst i zdjęcia: Filip Wykowski – MotoNews.pl