MotoNews.pl

Seat Ateca FR Black – hiszpański kompaktowy SUV

02 grudnia 2020

Kategoria | Testy samochodów
Marka, model | ,
Seat-Ateca-FR-Black

Seat Ateca został przedstawiony światu w 2016 roku na targach w Genewie i jeszcze w tym samym roku ruszyła produkcja tego samochodu. W 2018 roku Ateca doczekała się wersji sportowej czyli modelu oznaczonego jako Ateca Cupra.

W 2020 roku do salonów trafiła odświeżona wersja tego średniej wielkości SUVa. Do testów jednak dostałem wersję przed liftem, jednak nie jest to całkiem zwyczajna wersja, bo miałem okazję sprawdzić model w edycji FR Black. A jakie jest moje zdanie o tym samochodzie? Zapraszam do testu.

Ateca FR Black – stylistyka

Linia Seata Ateca jest kanciasta, wszystkie linie są proste i mamy dużo kątów, co nadaje bardziej dynamiczny i sportowy wygląd. Zaczynając od przodu i patrząc na światła od razu widać, że ich wygląd składa się praktycznie z prostych linii. Dodatkowo cały efekt jest potęgowany przez dzienne światła LED, które są obrysówkami zespołu lamp.

Grill, który w tej wersji wyposażenia jest wykończony w czarnym błyszczącym kolorze, odpowiada jest praktycznie tej samej wysokości jak światła i koresponduje zgrabnie z nimi liniami bocznymi. Oczywiście nie zabrakło tu logo Seata oraz oznaczenia wersji wyposażenia czyli charakterystycznego logo „FR”. Poniżej mamy duży czarny wlot powietrza do chłodnicy, pod którym jest szary element ozdobny.

 

Linia boczna jest praktycznie taka sama jak w przypadku Skody Karoq i z tej perspektywy są to niemal modele bliźniacze. Z tej samej perspektywy również, widać elementy, które są dodatkiem do wersji „Black” – są to czarne lusterka, relingi dachowe oraz ramki okien.

Z tyłu linie również są ostre, co jest spójnie stylistycznie z resztą pojazdu, a światła zostały narysowane w bardzo podobnym stylu do lamp przednich. Po włączeniu lamp również światło obrysowuje kształt nadając całości agresywnego wyglądu.

Wersja FR Black prezentuje się bardzo dobrze zwłaszcza w kolorze Velvet Red z wykończeniem w błyszczącej czerni takich elementów jak grill, lusterka, felgi itp. dodając tym samym swego rodzaju agresywnego wyglądu. Jednak moim zdaniem mogłoby być jeszcze lepiej, gdyby wszystkie szare elementy, jakie są na zderzakach i na bokach drzwi były również wykończone w czarnym kolorze.

Wnętrze

Ze względu na fakt, iż jest to bliźniaczy samochód z Karoqiem, najłatwiej jest go z nim porównać. Oczywiście w Skodzie było znacznie więcej schowków, ale praktycznie to chyba jedyny element jaki znalazłbym na korzyść modelu produkcji czeskiej.

Sama pozycja za kierownicą w Seacie jest troszkę lepsza. Kierownica również lepiej leży w dłoni ze względu na wyraziste szwy oraz spłaszczanie koła na dole. Warto zauważyć w tym miejscu szczegół, jaki jest na dolnym ramieniu kierownicy, a mianowicie oznaczenie FR w towarzystwie fortepianowej czerni.

Praktycznie jak w każdym dobrze wyposażonym samochodzie z grupy VW zegary są w pełni cyfrowe. Na środku deski rozdzielczej jest duży dotykowy ekran, który odpowiada za sterowanie całymi multimediami. Wyświetlacz jest delikatnie skierowany w stronę kierowcy oraz w pełni zintegrowany z deską.

Zastosowane materiały wykończeniowe są dobrej jakości, jednak troszkę brakuje w tym wszystkim pasji, polotu, a może po prostu hiszpańskiego temperamentu. Dostajemy trochę nudny, „volkswagenowy” design.

Fotele przednie są wygodne – nie są tak dobre i nie trzymają tak mocno jak w większym Tarraco, ale są wygodne. W tylnym rzędzie jest wystarczająco miejsca dla pasażerów. Dodatkowo na komfort wypływa duże okno dachowe, które rozświetla wnętrze i optycznie powiększa ilość miejsca jaką oferuje tylna kanapa.

Bagażnik jest troszkę mniejszy niż we wspomnianym już Karoqu, który miałem przyjemność testować. Jest to jednak spowodowane umieszczeniem koła dojazdowego pod podłogą, co zdecydowanie bardziej może się przydać niż trochę miejsca więcej w bagażniku. W bagażniku znajdziemy też gniazdo zasilające samochodowe oraz 230V. Szkoda, że jest tylko w bagażniku, jednak lepsze to niż całkowity jego brak.

Osiągi

Testowany egzemplarz był wyposażony w najmocniejszy silnik benzynowy, jaki znajdziemy w ofercie Seata. Dwulitrowy, turbodoładowany silnik benzynowy generujący 190KM oraz 320Nm momentu obrotowego, zestrojony z siedmiostopniową skrzynią DSG zapewnia przyzwoite osiągi.

Dodatkową zaletą jest fakt, że silnik benzynowy jest lżejszy od wysokoprężnego, więc podczas prowadzenia czuć lepiej rozłożoną masę samochodu. Spalanie Ateki może być bardzo rozsądne i spokojnie zejść poniżej 7 litrów na trasie, jednak jeżeli kierowca będzie miał bardzo ciężką nogę, to może pochłonąć nawet i 15l. W trybie mieszanym mogę powiedzieć, że wynik mieścił się w granicach od 7,5 do 8 litrów na 100km.

Podsumowanie

Seat Ateca przed liftem w wersji FR Black to ciekawa propozycja dla osób poszukujących samochodu, który nie jest do końca sportowy, jednak nie został stworzony tylko po to, aby był maksymalnie praktyczny. Określiłbym ten model takim złotym środkiem. Silnik 2.0 TSI jest jednostka zapewniająca duże możliwości pod względem ekonomii i osiągów, jednak najważniejsze jest, aby zawsze pamiętać, iż może spalić tyle ile się wleje.

Dziękujemy Seat Polska za udostępnieni samochodu do testu.

Tekst i zdjęcia: Filip Wykowski – MotoNews.pl