MotoNews.pl

SEAT Leon – hiszpański hatch z 1,5 TSI

24 kwietnia 2021

Kategoria | Testy samochodów
Marka, model | ,
Seat-Leon-Hatch-2021 1

Wraz z początkiem 2020 roku Seat zaprezentował nową, czwartą już odsłonę swojego hatchbacka czyli Leona. Nowa wersja stylistycznie kontynuuje nową linię stylistyczną zapoczątkowaną przez Tarraco, które już wcześniej mieliśmy okazję testować. Co się zmieniło i jaki jest nowy konkurent Volkswagena Golfa? Zapraszam do artykułu.

Stylistyka nowego Seata Leona

Nowe wcielenie kontynuuje wizję poprzednika. Dłuższa maska oraz liczne wyraziste przetłoczenia to nowy styl Seata. Z przodu samochodu znajdziemy mniejsze światła przednie o bardziej agresywnym kształcie oraz większą atrapę chłodnicy.

Światła dzienne to nowoczesne LEDy poprowadzone jako obrys przedniej lampy. Efektem takiego zabiegu jest dynamiczny, agresywny charakter pojazdu. Zwłaszcza dobrze widoczne jest to w gorszych warunkach oświetleniowych. Kierunkowskazy przednie są połączone z dziennymi LEDami – podczas sygnalizowania planowanego skrętu światła dzienne się wyłączają, a listwy mrugają na pomarańczowo. Szkoda, ze nie jest to progresywny kierunkowskaz.

Patrząc z boku na nowego Seata Leona od razu widać, że posiada większy rozstaw osi. Oczywiście wpływa to na miejsce wewnątrz oraz komfort podróżowania. Jednak o czym należy pamiętać? O tym, że w tej odsłonie nie ma możliwości kupienia wersji trzy drzwiowej. W ofercie znajdują się tylko i wyłącznie pięciodrzwiowy hatchback oraz kombi.

Z tyłu podobnie jak w Seacie Tarraco znajdziemy połączone ze sobą światła. W dolnej części zderzaka mamy czarną wstawkę, za którą schowany jest wydech. Biorąc pod uwagę bardziej sportowy charakter producenta szkoda, że w tym miejscu nie ma zrobionego wylotu wydechu.

Wnętrze Seata Leona

Środek nowego Seata Leona jest zaprojektowany bardzo estetycznie. Zwłaszcza, gdy spojrzymy z perspektywy ceny samochodu. Można śmiało powiedzieć, iż Leon w wersji Xcellence kosztuje podobnie do Fiata Tipo, którego miałem okazję testować na początku tego roku.

Różnica w wyglądzie jest jednak bardzo duża. Fiat mimo podobnej ceny w środku jest dużo bardziej ponury i monotonny. W Seacie znajdziemy stylizowane na drewno wstawki, duży „tabletowy” wyświetlacz oraz srebrne wstawki wokół kratek nawiewów.

Niestety jest to tylko estetycznie fajniejsze. Przy „bliższym poznaniu” elementy zaczynają skrzypieć. Nie każdy jednak od razu łapie za deskę rozdzielczą kiedy wsiada do samochodu, jednak mam pewne obawy czy po kilku katach nie będzie wszystko trzeszczeć pod wpływem wstrząsów, a nie tylko przy dotykaniu.

Udogodnienia jakie oferuje ten model hiszpańskiego producenta to oczywiście ładowarka bezprzewodowa oraz dwa wyjścia USB typu C. Fotele są mocno wyprofilowane, przez co na początku sprawiają wrażenie troszkę ciasnych, jednak po przejechaniu dłuższej trasy można się do nich przyzwyczaić.

W tylnym rzędzie ze spokojem wygodnie usiądą dwie osoby, bo miejsca na nogi jest dużo, a to za sprawą wspomnianego wcześniej zwiększonego rozstawu osi.

Na sam koniec warto wspomnieć o bagażniku. Nie jest to największy bagażnik, ani najbardziej pakowny z jakim się spotkałem, jednak okazało się, że w zupełności wystarczy. Dość wysoki jest próg załadunkowy, jednak w zamian otrzymujemy głęboki bagażnik, z którego nic nie wypadnie.

Seat Leon – osiągi

Silnik 1,5 TSI jaki napędza Seata Leona w testowanej wersji zestrojony jest z manualną sześciostopniową skrzynią biegów. Wrażenia z jazdy z tą jednostka są praktycznie takie same jak w przypadku nowej Skody Octavii, o której pisałem na początku 2021 roku. Jest to oszczędna i dość dynamiczna jednostka.

Komfort jazdy Leonem można określić wybierając tryb pracy z ekranu dotykowego. Zazwyczaj przy takich rozwiązaniach różnica jest praktycznie nie odczuwalna albo ledwo odczuwalna. W tym przypadku jest jednak inaczej. Po wyborze trybu sportowego czuć wyraźne utwardzenie zawieszenia. Z kolei tryb „Komfort” pozwala na znaczne zredukowanie odczuwalnych nierówności drogi. Zdecydowanie pozytywnie zaskoczył mnie ten system, bo nie udaje, że coś zmienia tylko zmiany są wyraźnie odczuwalne.

Podsumowanie

Nowy Seat Leon zyskał na wygodzie dzięki zwiększeniu rozstawu osi. Nowy design mimo zmniejszenia świateł nadal nawiązuje do sportowego charakteru marki, a patrząc w cenniki można się pokusić nawet o stwierdzenie, iż nowy Leon nie jest przesadnie drogi.

Tak jak wspominałem wcześniej, cenowo jest zbliżony do Fiata Tipo. Zdecydowanie jest od niego ładniejszy i mniej toporny jednak zawsze coś kosztem czegoś.

Zalety:

– Działający system komfortu
– Estetyczne wnętrze

Wady:

– Deska rozdzielcza trochę trzeszczy kiedy się jej dotyka
– Wysoki próg bagażnika

Dziękujemy SEAT Polska za udostępnienie samochodu do testu. Link do testowanej konfiguracji https://www.motonews.pl/auta-nowe/auto-11394-seat-leon.html

Tekst i zdjęcia: Filip Wykowski - MotoNews.pl