MotoNews.pl

Mercedes-Benz V klasa – ekskluzywny rodzinny van

03 maja 2021

Mercedes-Benz-Klasa-V-2021

Historia Mercedesa Klasy V sięga roku 1996. Vito, bo tak się na początku nazywała ta linia, miał być samochodem dostawczym średniej klasy oraz w wersji osobowej samochodem klasy wyższej. Wersja dostawcza nosiła nazwę Vito, a osobowa Viano. Viano ewoluowało w Klasę V i to właśnie jej przyjrzymy się w tym teście.

Stylistyka Mercedesa Klasy V

Oceniając stylistykę V klasy należy mieć w pamięci, iż jest w pewnym stopniu dostawczak. Z zewnątrz nawet w większym stopniu. Kanciasta, niemal całkiem prostokątna bryła zapewnia bardzo dużo miejsca w środku, jednak nie wyróżnia się specjalnie na drodze.

Praktycznie najciekawszym elementem jest przód. Charakterystyczny grill z duża gwiazdą daje jasno do zrozumienia, że jest to samochód klasy premium. Duże wloty w dolnej części zderzaka z poprzeczkami nadają dynamiki, a każdy detal, jaki jest w tym samochodzie został odpowiednio powiększony, żeby nie zginął przy tej wielkości samochodu.

 

Dla mnie sporym zaskoczeniem była dokładność spasowania wszystkich elementów nadwozia. Wszystkie przetłoczenia, linie okien itp. są ze sobą zgrane. Patrząc na kilka samochodów, którymi jeździłem do tej pory jest to z pewnością problematyczne.

Wnętrze Klasy V

Mimo, iż testowana wersja nie była wyposażona w luksusowe fotele, miałem wrażenie, że dużo lepiej być już nie może. Zacznijmy od przodu. Są tu dwa miejsca, dla kierowcy i pasażera. Fotele są ustawiane elektrycznie w ilości płaszczyzn, o której nie miałem nawet pojęcia, że się da. Nie zabrakło oczywiście wentylowania i ogrzewania tych miejsc.

Deska rozdzielcza została wykończona wstawką z aluminium, co nadaje chłodnej elegancji całemu wnętrzu. Wszystkie potrzebne przyciski sterowania są w zasięgu ręki kierowcy, mimo iż siedząc za kierownicą ma się wrażenie bardzo dużej przestrzeni.

Ilość schowków z przodu jest bardzo duża i są bardzo pojemne. Miałem, i nadal mam problem, aby je wszystkie zapamiętać. Najbardziej w pamięci utkwił mi chłodzony i podgrzewany uchwyt na kubki, który jest między fotelami. Umiejscowione są niestety dość problematycznie, bo dla przedniego rzędu trochę za bardzo z tyłu, dla tylnego daleko z przodu. Sytuacja robi się jeszcze bardziej skomplikowana, kiedy drugi rząd jest odwrócony tyłem w kierunku jazdy.

Przejdźmy teraz do drugiego i trzeciego rzędu siedzeń. Środkowy rząd, tak ja pisałem wcześniej ma możliwość obrócenia foteli, które również są ogrzewane i wentylowane podobnie jak przednie fotele. Między fotelami jest składany i ruchomy stolik. Rozkładanie go do najbardziej intuicyjnych nie należy, ale można się przyzwyczaić. Aby rozłożyć ów stolik trzeba nacisnąć przycisk na środku „wyspy” i jednocześnie pociągnąć za uchwyty do rozkładania blatu. Składanie jest dużo prostsze wystarczy złożyć blat i wcisnąć wyspę z powrotem.

Ostatni rząd to 3 miejsca siedzące, ale niestety nie są już podgrzewane. Trzy osoby ze spokojem się tam zmieszczą. Nad głowami rozpościerają się dwa okna dachowe, z których pierwsze jest otwierane. Sterowanie nimi jest możliwe zarówno z tyłu jak i z przodu przez kierowcę. Zabrakło mi tu gniazdek USB, zamiast tego są zwykłe samochodowe gniazda 12V.

Na koniec zerknijmy na bagażnik. Klapa otwiera się elektrycznie – to fajnie. Jest dzielona i można otworzyć samą szybę – to bardzo fajnie. Mimo tego bagażnik jest dość mały, zważając na rozmiary auta. Przestrzeń jest podzielona półką po środku, która się podnosi, jednak zabiera sporą część przestrzeni.

Mercedes-Benz Klasa V – osiągi

Do dyspozycji w testowanym modelu był dwulitrowy diesel z automatyczną skrzynią biegów i napędem na 4 koła. Taka konfiguracja nie jest potrzebna każdemu, ale sam fakt, że jest taka dostępna to gigantyczny plus.

Jednostka napędowa pracuje cicho, a podczas jazdy nie słychać nawet szumu kół. Automat przekłada biegi bardzo gładko i szybko, tak jak by czytał w myślach kierowcy, co w danej chwili chce zrobić. Spalanie poniżej 8l na 100km w trybie mieszanym to bardzo dobry wynik i nie trudny do osiągnięcia. Jednak są pewne czynniki, które mi się w V klasie nie podobały. Kiedy samochód stoi na światłach, a silnik się nie wyłączy przekazuje drgania na karoserię, co z kolei powoduje nieprzyjemny hałas z przodu samochodu.

Duża „buda” przy większych prędkościach również mocno szumi. Ale na to jest prosta rada – zwolnić i jest ok. Dla mnie największym zaskoczeniem był brak bagnetu w silniku, zamiast tego jest elektroniczny wyświetlany na ekranie, ale po wyłączeniu się zeruje wiec odczyt będzie dopiero podczas jazdy.

Podsumowanie

Mercedes-Benz Klasa V jako limuzyna firmowa lub samochód do wożenia VIPów nadaje się świetnie. Jakość wykończenia sprawia, że każdy pasażer będzie czuł się komfortowo. Niewielkie bagaże też znajdą swoje miejsce w bagażniku. Ekonomiczny silnik nie zrujnuje portfela na stacji, a o przyczepność w każdych warunkach zadba napęd na 4 koła.

Zalety:

  • Ekonomiczny silnik
  • Przestronne i wygodne wnętrze

Wady:

  • Mały bagażnik
  • Szum nadwozia przy większych prędkościach

Dziękujemy firmie Mercedes-Benz Polska za użyczenie samochodu do testu. Cena testowego modelu 413 439,00zł. Link do podobnej konfiguracji https://www.motonews.pl/auta-nowe/auto-9203-mercedes-klasa-v.html

Tekst i zdjęcia: Filip Wykowski - MotoNews.pl